ZAPASY JAK NA WOJNĘ

W związku z tym, że mój Małż ma dwie lewe ręcę jeżeli chodzi o gotowanie, nie mam co liczyć na wyręczenie mnie w tej kwestii jak pojawi się nasz Mikołajek a fast foody odpadają, postanowiłam zrobić trochę zapasów;-)

Trzy tygodnie temu była u mnie Maminka z Siostrą i narobiłyśmy stos ruskich pierogów, popakowałyśmy je pięknie i wrzuciłam do zamrażarki. Oboje z Mężem je uwielbiamy, więc jak znalazł będą na czas „szaleństwa” po powrocie ze szpitala;-)

Do tego mam zamiar zawekować z dwa, trzy słoiki leczo, zabieram się za temat ( jak do tego czasu nie urodzę) w sb jak mój Mąż będzie w „innym świecie” -> Rajd Polski, który tym razem będzie z rozdartym sercem oglądał stacjonarnie w domu;-)

Myślę jeszcze co można by było domowego pomrozić…hmmm… może zrobię ciasto na pizze i też zamrożę, później tylko wrzucę na nie kilka składników i danie gotowe!
Może macie jakieś propozycje a może same też taki przyjęłyście system?;-)

Pierogi:D
Leczo:D
print

Polecam zajrzeć też tutaj