UŚMIECH NUMER 6!

Nic tak nie cieszy jak uśmiech na twarzy dziecka! Mój Mikołaj coraz częściej się uśmiecha a dzieje się to głównie jak Mama czyli – ja – opowiada różne niestworzone historie – jakby mnie ktoś z boku posłuchał to mógłby mieć wątpliwości czy to aby ze mną wszystko w porządku, ale najważniejsze, że moje dziecko jest tymi moimi historiami baaardzo rozbawione;-)

Jak widzę te usteczka rozdziabione to od ręki zapominam, że w nocy Mikołaj robi mi pobudki co 2 godziny a czasem nawet częściej:D

Jutro lub w sobotę uciekam z domu na shopping. Po pierwsze, bo Tata ma niedługo urodziny, po drugie bo Mikołajki a po trzecie bo mam Mikołaja w domu;-)
No i należy mi się chwila dla siebie!

Uśmiech numer 6!

print

Polecam zajrzeć też tutaj