SUMMARY;)

Miała być obszerna fotorelacja z minionego weekendu, ale na zewnątrz było tak przeszywająco zimno, że zdjęć mamy 2 sztuki i to w anturażu nie bardzo twarzowym. Mąż bardzo chciał mieć zdjęcie z Mikołajem w towarzystwie robota, co to na wojnach bomby rozpracowywuje ( chyba niczego w tym względzie nie przekręciłam)a domowo jakoś nie chciało nam się pozować 😉

Mikołajowe bioderka – stan wzorowy:D, zakupy Mamy, udane -> upolowałam sukienkę na Chrzest za 79 zł w Zarze, muszę tylko jeszcze do niej lekko wysmuklić brzuch;-)

Obiadu na mieście nie było, bo nam się chciało do domu, więc zrobiłam tarte z pesto, mozarellą, szynką, parmezanem i pomidorami, miałam ją obfotografować, ale głód był silniejszy niż chęć posiadania jej w aparacie;-)

Poza tym sypie u nas niesamowicie, chyba zima prawdziwa przyszła. My i tak czekamy na wiosnę;-)

Jutro śmigamy na usg główki.

Poza tym szukam czegoś na Chrzest dla Mikołaja. Jakbyście widziały gdzieś jakieś ładne „męskie” komplety odświętne to będę wdzięczna za info, nie bardzo podobają mi się te jasne garniturki;/

Pozdrawiamy Was mocno i ciepło;-)

print

Polecam zajrzeć też tutaj