ZAMIENIŁ MIKOŁAM MATĘ NA…

…kocyk w sowy z La Millou;-)

Mama od początku mówiła, że mata to nie jest coś dla Mikołaja, ale Tata myślał, że jak Mikołaj dostanie matę to powie to swoje „oł je”, no, ale zakończyło się rykiem a taki ryk lub mały płacz pojawiał się prawie za każdym razem, czasem się dziecku zapomniało i wysiedziało 10 minut i ja byłam w szoku i dziecko, Tata wtedy wmawiał i Mamie i sobie, że dziecko chyba polubiło matę…do kolejnego ryku;-)

Mikołaj po prostu lubi minimalizm, ma to po mnie a te wiszące bajery i mocne kolory były dla naszego Syna zbyt inwazyjne, są jednak dzieci, które minutami wysiadują na macie i zacieszają do wszystkich wisiadełek, więc wystawiliśmy naszą matę na Allegro, co to by inne dzieci mogły się nią cieszyć, do kupienia tutaj😉

Teraz mały off top.
Nie było nas chwilę, bo naszego Mikołajka okrutny wirus dopadł. W środę było bardzo dramatycznie, bo i gorączka wysoka i katarek i kaszel się pojawił i lekarz nawet skierowanie do szpitala wypisała ( przerażona byłam tym faktem niesamowicie i ryczałam środę całą), nie mam pojęcia skąd to cholerstwo, w każdym razie aktualnie stop wyjściom w publiczne miejsca aż do wiosny!!!

Mikołajek bardzo słabiutki był i serce mi pękało jak musiałam dawać to okropne syropisko, co to gorzkie straszliwie, na szczęście poprawa już znaczna tylko kaszelek jeszcze od czasu do czasu się pojawi. Może macie jakieś sprawdzone domowe sposoby na pozbycie się Go u takiego Malucha, bo nie chcę dalej dawać leków;-(

No i zimie mówimy stop i niech się delikatnie mówiąc wynosi za granice, naprawdę jak widze ten sypiący śnieg za oknem to mam wrażenie, że to się już nigdy nie skończy!!!

print

Polecam zajrzeć też tutaj