PIĘCIOMIESIĘCZNIAK

Teraz to już naprawdę nie przelewki, Syn nam rośnie w oczach, kończy piąty miesiąc a ja się pytam kiedy to zleciało?!

Mamy pierwszego zęba, ba mamy już dwa zęby, podobno na górze szykują się do wyjścia kolejne:D

Mikołajek przez ostatni miesiąc sporo nowych umiejętności nabył. Przede wszystkim wyciąga do wszystkiego rączki, wszystko chce dotykać. Kilka dni temu włożył mi całe łapki do talerza i z zaciekłą miną miętolił mój makaron:D Uwielbiam jak mizia mnie tymi łapkami po buzi i włosach.

Poza tym obroty z brzuszka na plecki to już naprawdę pikuś, do tego zaczyna pływać, to znaczy jak leży na brzuszku to macha rączkami i nogami w powietrzu jakby pływał;-)

Wręcz rwie się do siadania. W sobotę jechaliśmy do Szczecina i ciągle musiałam wciskać Go w fotelik, bo cały się podnosił Łobuziak;-)

No i zaczął krzyczeć na Matkę, bardzo głośne to moje Dziecię;-)
Nadal kocha spacery, natomiast w wanience to leży sobie jak na plaży, luz totalny;-)

No i rano jak wstanie to potrafi sam sobie zorganizować czas w łóżeczku – nogą włącza sobie karuzelkę;-)

Tylko wstaje ciągle o 5 rano i tego nie lubimy;/

print

Polecam zajrzeć też tutaj