WIOSENNE PODRYGI

Nareszcie mamy wiosnę! W niedzielę jak wybyliśmy z domu koło 12 to powrót nastąpił przed 17;-) Wczoraj wiało, więc nie szaleliśmy za spacerami zbyt długo a dziś jakoś tak ciężko, duszno, może jakiś deszcz wiosenny się pojawi.

Za to niedziela…pięknie było, ciepło, słonecznie, miód malina!

Wybraliśmy się do Strzeszynka koło Poznania. Tam też jest Rezydencja Solei w której zatrzymalismy się na kawki, herbatki i inne przysmaki. Mikołaj potraktowany został jak król, dostał krzesełko i siedział z nami przy stole, zacieszał jak szalony no i nasze dziecko w terenie jest rewelacyjne, zachowuje się idealnie. Na spokojnie wypiliśmy herbatę, coś zjedliśmy, bez płaczu, bez krzyków, szok! Czy nie można też tak w domu?;-)

Wszystkim, którzy mieszkają w Poznaniu lub w pobliżu polecam to miejsce. Pyszne jedzenie, super obsługa, fajne podejście do dzieci. Mikołajowi przytrafiła się niespodzianka w pampersiaku (On tak lubi w terenie) i dostaliśmy klucz do pokoju w którym mogłam na spokojnie przebrać Mikołaja, nie musiałam gdzieś w samochodzie czy w innym tragicznych warunkach przebierać Małego.

Poza tym miejsce to położone jest niby blosko miasta, ale jednak daleko od cywilizacji przy lesie i łąkach, więc po biesiadzie odbyliśmy dłuuugo spacer. Mikołaj się opalał a my mogliśmy się cieszyć wiosną i sobą!

A! Bym zapomniała! Mikołaj w niedzielę – właśnie chyba z tego szczęścia powiedział swoje pierwsze słowo: bamba😀 Nie wiem kogo lub co miał na myśli, ale to było mega słodkie!!! Wogole coś zaczyna sobie gadać po swojemu!

print

Polecam zajrzeć też tutaj