OŚMIOMIESIĘCZNIAK!

Nię będę się powtarzała jak co miesiąc, że jestem w szoku, że kolejny za nami, bo chyba każda mama ma podobne odczucia do mnie, że nasze Maluchy rosną w jakimś zastraszającym tempie!!

Ten miesiąc przyniósł wiele nowych umiejętności, nasz Syn przede wszystkim jest coraz bardziej kontaktowy za co kocham okrutnie!!!

Osiągi i zdobycze Mikołaja:

pełzanie -> zaczął tak nagle z dnia na dzień, nie nadążam teraz za moim Synem, jest wszędzie!! Zaliczył już kilka porządnych bliskich zderzeń ze ścianą, meblami, lustrem itd…musieliśmy pewne newralgiczne punkty pozabezpieczań, rozmontowaliśmy nasze łóżko i śpimy na podłodze, na materacu, Miko kilka razy wisiał nad przepaścią;]

wspinanie się -> zaczęło się kilka dni temu. Mikołaj wspina się po czym się da (patrz podpunkt pełzanie), jak tylko się obudzi i jest z nami w łóżku wspina się po nas, najlepiej podoba się brzuch Taty;-) No i jest wtedy strasznie z siebie dumny. Drżę, bo moje dziecko wybiera sobie wszystko, co jest w zasięgu Jego wzroku. Dziś zabrał się za pranie na suszarce i przy każdym takim chwycie zamiast przyjąć pion zrywał kolejne ubrania.

– kolejne 4 zęby -> ciężko to był miesiąc pod tym względem, bo pod rząd wyrzynały się 3 zęby. Zaliczyliśmy też przy tym gorączkę ponad 40 stopni i kilkudniową biegunkę, nie wiemy do tej pory czy spowodowane to było zębami czy czymś innym, na szczęście jest już dobrze. Czwarty ząb wyszedł przedwczoraj. Suma: 4 na dole i 4 na górze:D

– cacy cacy -> wygląda to bardziej jak chłostanie, bo nie jest to czynność podczas której Miko grzeszy delikatnością, ale ja to kocham!

– kosi kosi łapki -> robił, ale przestał;-) Nauczyła Go tego moja Mama podczas naszego pobytu w domu rodzinnym i teraz ni w ząb nie będzie klaskał, Babcia nawiedza nas jutro, więc może i kosi kosi wróci;-)

– sztywne siedzenie -> jeszcze w zeszłym miesiącu gibał się, więc ograniczałam bardzo siadanie, teraz w tej pozycji potrafi się zając chwilę sobą.

– przespane 4 nocki -> tak, zaliczam to do mega, mega osiągu, gdyż nigdy wcześniej to się nam nie przytrafiło. W szoku byłam i ja i moje dziecko:D Niestety teraz wróciliśmy do starych czasów i pobudek mamy dwie, czasem trzy sztuki, ale ze wstawaniem jest od miesiąca dużo lepiej. Nie wstajemy już o 5 tylko często 6:30, 7, nawet kilka razy udało się pospać do 8:D jaki mam wtedy power do działania!!! W ciągu dnia drzemki są dwie lub trzy, w zależności od tego kiedy Miko wstaje. Przeważnie trwają godzinę z hakiem.

został okrzyknięty idealnym dzieckiem -> w miniony weekend byliśmy na urodzinowym grillu u znajomych i wszyscy byli pod wrażeniem grzecznego zachowania naszego dziecka no, ale dzieci znajomych to wyjątkowo rozbrykane stworzenia no i Miko był najmłodszy, więc nie bardzo mógł się wychylać;-)

Poza tym bez przerwy mówi tata, mała prezentacja na końcu. Dodatkowo pojawia się mama ( bardzo sporadycznie niestety), baba, dada, daj, niania, ada, nie, dziś pojawiła się lada, która dała nam nie lada radość;-) Uwielbia zupki maminej roboty i wcina wszystko, co dostanie się w rączki, nie lubi cynamonu.

Mało mamy w związku z tym czasu na poszczenie częste i czytanie innych blogów, ale staram się być na bieżąco, nie zawsze uda mi się komenty wstawić, bo moje całe ciało po całym dniu ganiania za Mikołajem odmawia posłuszeństwa;-)

Podsumowanie:
Kocham tego mojego Szkraba z dnia na dzień coraz bardziej. Uwielbiam obserwować jak zmaga się z napotkanymi przedmiotami i z jaka radością dopełzowuje do atrakcyjnych dla Niego gadżetów,ściskam, całuje, tulę jak tylko często się da a daje się dość często, bo moje dziecko to wyjątkowy tulaczek.
 Nie wiem jak mogliśmy tyle czasu żyć bez Niego!!!!!

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
print

Polecam zajrzeć też tutaj