JA MAM 20 LAT, TY MASZ 20 MIESIĘCY!

Ale to by było, co? Szybko sobie zaraz przeliczyłam, że gdyby tak faktycznie było na maturze mogłabym zdawać razem z moim Synem. Rzeczywistość jednak jest i wygląda zupełnie inaczej;-)

No, ale nie o moim dziś wieku, a Syna mojego, który faktem jest, że kończy dziś 20 miesięcy.

Uwielbiam Twoje taaaa i ooooołłł, kiedy coś rozsypiesz czy rozlejesz.

Najlepiej wychodzi Ci zabawa wykałaczkami, nożyczkami, szpilkami i igłami, jesteś wtedy taki skupiony – drżyjcie babcie i dziadkowie:D

Nadal miłością największą kochasz kaczki, ale i ślimaki, mrówki, bąki, muchy, konie, owce i inne robactwo, które za każdym razem jak znajdziesz każesz mi głaskać. Nie znosisz Lego i innych układanek, ale książki nadal są na topie. Wróciliśmy znów do Alberta, którego uwielbiasz, dziś czytałam Ci 8 razy, aż gardło miałam zdarte. Dobrze, że czasem każesz czytać od momentu kulminacyjnego, kiedy to kuzynowie dowiadują się, że Albert pożarł wszystkie ciasteczka.

Jesteś niesamowitym przytulakiem. Nie zaśniesz inaczej niż ze swoją buźką przytuloną do mojej, ktoś musi nam kiedyś zrobić pamiątkowe zdjęcie.

Wspinasz się na wszystkie możliwe rzeczy. Hitem są krzesła, wchodzisz, a potem krzyczysz „maaaaammmmaaa”, a ja znów muszę grać mega zdziwioną.

Spisz całkiem długo, bo potrafimy nawet pociągnąć spanie do 8, są pobudki, ale wierzę, że do osiemnastki to się zmieni.

Nocnik stoi, taaaaaak, stoi.

Może od jutra coś znów z nim pokombinujemy.

Wszystkie Twoje koleżanki mają na imię Ala.

Kochamy mocno!

Mama &Tata

DSC_6243

DSC_6245

DSC_6246

DSC_6250DSC_6263

DSC_6265

DSC_6266

DSC_6272

print

Polecam zajrzeć też tutaj