WEEKENDOWE MIGAWKI

Wydarzeniem weekendu niewątpliwie był fakt, że udało mi się wykorzystać voucher do SPA, który dostałam w maju na mamowy dzień. Trzy godziny tylko dla mnie, hedonizm w czystej postaci, bez dodatkowych bodźców. Trochę dziwnie się czułam, jakoś tak jakbym syna zdradziła lub co najmniej na weekend przedłużony wyjechała bez niego, co dla mnie w dalszym ciągu fakt niewyobrażalny, zupełnie nie czas jeszcze dla mnie, ale trzy godziny dałam radę, nawet się zrelaksowałam i gdyby nie zimno, które tak mi doskwierało byłoby zupełnie idealnie, zabiegi strzał w 10!

Poza tym korzystaliśmy ze wspólnego czasu i w domu i na powietrzu.

Zapomniałabym!! Wydarzeniem numer dwa była akcja karmnik, jejqu, wszyscy z wypiekami na twarzy oczekiwaliśmy dziś pierwszego chociażby najmniejszego stworzenia, które zbliży się w stronę karmnika, magiczne momenty! Staliśmy całą trójką jak małe dzieciaki! Cała akcja składała się z kilku etapów -> zakup, malowanie, montaż, a potem długie oczekiwanie na pierwszego głodomora, dziś nas nie uraczył swoim widokiem.

Naprawdę max fajny i intensywny weekend.

 

18

17

16

15

14

12

8

10

11

3

2

1

4

5

6

7

19

FullSizeRender

 

 

Polecam zajrzeć też tutaj