Chia szał czyli pudding z chia!

Mało nas tutaj, bo po pierwsze większość wolnego, poza przedszkolnego czasu spędzamy na zewnątrz, a po drugie spędzamy go pichcąc. Uwielbiam te wszystkie smaki lata w postaci malin, czereśni, bobu, pietruszki, młodego ziemniaka i agrestu. Pieczemy chleby, robimy ciasta, wczoraj pół dnia robiliśmy wegańskie orzechowe lody, podrzucam przy okazji przepis, bo warte grzechu, przepis Jadłonomia.

Szałem ostatnich tygodni jest u nas pudding z chia! Dla mnie to genialne odkrycie śniadaniowe. Przygotowuję dzień wcześniej, a rano dnia następnego dorzucam świeżych owoców i śniadanie na miarę Master Chefa!

Nasiona chia do tej pory leżały w mojej szafce i do końca nie wiedziałam jak ich użyć. Dopiero w książce Zielone koktajle odkryłam ich moc! Swoją drogą maksymalnie polecam tą pozycję!

Nasiona chia to nasiona szałwii hiszpańskiej, pochodzącej z Ameryki Południowej. Tam od dawien dawna Aztekowie uważali je za pokarm bogów. Spożywali je codziennie utrzymując, dzięki nim mają dobrą kondycję fizyczną oraz bystry umysł. Zaś Indianie z dzisiejszej południowo-zachodniej części Meksyku, traktowali nasiona chia jako swoje podstawowe pożywienie. Jak podają źródła, mogli spożyć 1 łyżeczkę nasion i wędrować cały dzień bez przerwy.
Nasiona chia, potrafią się żelować i zwiększyć objętość aż 9 razy. Są niesamowicie zdrowe, a puddingi lub koktajle z ich dodatkiem mogą być pyszne i wyglądać okazale. Nasiona te mają niesamowitą właściwość, otóż pęcznieją i żelują zwiększając swoją objętość poprzez absorpcję płynu, w którym są namoczone. Następnie już w organizmie uwalniają płyn stopniowo w miarę trawienia i nawilżają w ten sposób organizm od środka.

Genialne, prawda?

Ziarna chia są bogate w witaminy, minerały, błonnik i białko, a przede wszystkim dodają energii, mocy i siły. Jako jedne z niewielu źródeł kwasów omega 3 i omega 6 zawierają je w idealnej proporcji. Dodatkowo, mając właściwość pęcznienia, absorbują płyny, w których są namoczone i oddają je stopniowo, nawilżając cały organizm od środka. Pęcznieją aż dziewięciokrotnie, co również jest zaletą dla dbających o linię. Błonnik w nich zawarty przyczynia się do utrzymania płaskiego brzucha, a napęczniałe nasiona wypełniają żołądek. Same nasiona nie mają smaku, smakują tym czym są nasączone.

A teraz nasz przepis na pudding!

chia pudding, 6

Wieczorem wlewam do szklanki mleko, pierwszy pudding robiłam na zwykłym krowim, kolejny na kokosowym. Z krowim jest całkiem ok, ale z kokosowym bomba, nie mniej teraz trochę robię pół na pół, bo kokosowe jest dość tłuste. Dodaje do tego łyżkę syropu klonowego i mieszam. Ważne jest aby przez pierwsze 30 minut co jakiś czas zamieszać chia z mlekiem żeby nie zrobiły się grudki. Potem wszystko odkładam na noc do lodówki. Dzień później do całości dodaję ulubione owoce, mogą być zblendowane, mogą być w całości. Dodawałam już truskawki, maliny, kiwi, dla większego zasycenia dosypuję jeszcze moją domową granolę.

Mówię Wam, pycha!

DSC_0076 pudding z chia 1 pudding z chia 4 pudding z chia 3 pudding z chia 5 pudding z chia

Poniżej kilka pinterestowych inspiracji;)

Processed with MOLDIV

Processed with MOLDIV

Processed with MOLDIV

Tekst na temat chia:KLIK

print

Polecam zajrzeć też tutaj