Mini przewodnik po naszym Nowym Jorku

O Nowym Jorku mogłabym myśleć i pisać bez przerwy, obie te czynności sprawiają, że robi mi się cieplej na sercu. Mimo, że czuję totalny niedosyt z nim związany zobaczyliśmy naprawdę wiele pięknych miejsc. Planując podróż do NY wypisywaliśmy sobie w notesie punkty, które każdy z nas chciało zobaczyć. Po tym długim urlopie zdałam sobie sprawę, że jeżeli w podróż jadą trzy, a nawet cztery (kilka dni w NY spędziła z nami moja mama) różne osobowości, które mają zupełnie inne oczekiwania związane ze zwiedzaniem bywa czasem ciężko i trzeba często pójść po prostu na kompromis. Marzyłam żeby pobiegać z rana po Central Parku i długimi godzinami szwendać się po mieście, bez celu, niestety grafik był tak napięty, że z biegania nici, a szwendać to się pewnie będą mogła kiedyś sama na emeryturze;) Każdego wieczoru byłam tak zmęczona, że rano po prostu spałam tyle, ile dał mi Mikołaj. Tomek z kolei jest typem, który ma plan, taki wiecie, od a do z. Otwiera przewodnik i „zalicza” swoje „musty” i broń Boże wejdź jemu w paradę i spróbuj lekko zmodyfikować grafik, spięcie gwarantowane. Mikołaj jak każde dziecko ma tak zwane podstawowe potrzeby, lody, place zabaw z wodą i miliony straganików na których są rzeczy, które musi mieć tu i teraz, bez nich nie przeżyje, bo przecież marzył całe życie;) Chyba jeszcze jeden wpis poświęcę placom zabaw w USA, bo to coś z czego powinniśmy brać przykład!

untitled-02570257untitled-02340234

Staraliśmy się zatem (naprawdę staraliśmy) omawiać wieczorem każdy kolejny dzień. Proza życia jednak często brała górę i bywało, że Mikołaj nie miał humoru, był zmęczony i kompletnie nie zgrywał się z naszymi planami, a wtedy każdy rodzic wie, że trzeba, po prostu trzeba odpuścić, bo machina pójdzie za daleko i katastrofa murowana. Cieszę się, że podzieliliśmy naszą przygodę z NY na trzy noclegi w różnych miejscach miasta. Pytacie mnie w prywatnych wiadomościach czy na IG co warto zobaczyć w NY. Dziś opiszę Wam po prostu miejsca, które my zobaczyliśmy i mamy z tych miejsc miłe wspomnienia i fajne zdjęcia i z pewnością (mam takie marzenie) kiedyś jeszcze do nich wrócimy. Na wszystkie te miejsca przeznaczyliśmy w sumie ponad tydzień w samym Nowym Jorku.

Times Square warto zobaczyć, ale chyba tylko raz;) Jest niesamowicie zatłoczony, głośny, a bodźce docierające do nas sprawiały, że wieczorem mieliśmy problem z zaśnięciem. Nie mniej robi ogromne wrażenie i zapada w pamięci już na zawsze. Na Times Square warto zajść do M&M’s World, raj dla każdego, małego i dużego. To ogromny sklep z ogromną ilością samych cukierków, ubrań i gadżetów, można zwariować!

Adres: 1600 Broadway, New York, NY 10019, Stany Zjednoczone

mmworld

Na Manhattanie punktem, który zaliczyliśmy był wjazd na Empire State Building. Widok zrobił na mnie niesamowite wrażenie, zupełnie tak, jak cena, wjazd na 102 piętro kosztował nas dorosłych 103$. Podobno jeszcze bardziej oszałamiający widok rozpościera się z Top of the Rock, widać z niego właśnie ESB.

untitled-06030603

Jeżeli chodzi o cały pobyt w Stanach to ja miałam wielki problem z jedzeniem. Tęskniłam za moim warzywniakiem, bo Ameryka załamała mnie gastronomicznie. Nie mniej ciekawym punktem gastronomicznym w wyżej wymienionej dzielnicy o którym warto wspomnieć jest City Kitchen. Typowy food market w którym na jednym piętrze znajduje się kilka różnych kuchni, od meksykańskiej po japońską. Jest dość tłoczno, ale warto zaczekać te kilka minut żeby zjeść naprawdę coś bardzo dobrego. Dla mnie hitem były wrapy i sałatka z jarmużu.

img_0765Processed with Snapseed.

Adres: 

Po wydostaniu się z okolic Manhattanu uderzyliśmy w genialny w swoim wyglądzie i designie hotel blisko Central Parku. Tam też lekko odsapnęliśmy od tłoku i neonów. Poszliśmy na trawę i tam wypoczywaliśmy wpatrując się w panoramę miasta. Central Park to według mnie punkt, który po prostu trzeba odwiedzić. Ponad 9000 tysięcy ławek na których można przysiąść, 21 placów zabaw (ani jednego nie udało nam się napotkać co świadczy o wielkości parku). Z ciekawostek przy Central Parku w the Dakota został zastrzelony J. Lennon, a Yoko Ono nadal tam mieszka. Mam totalny niedosyt Central Parku, Mikołaj szczególnie.

CP ma ciekawą aplikację KLIK na której można sprawdzić gdzie się w danym momencie znajdujemy. Wyszukuje różne najważniejsze punkty parku, od placów po mosty.

Processed with Snapseed.
central-park-1

NY raz jeszcze 15NY raz jeszcze 15

Cieszę się, że trzecim miejscem w którym zatrzymaliśmy się na dłużej był Williamsburg. To totalnie odmienna dzielnica. My spaliśmy w miejscu w którym zamieszkują ortodoksyjni Żydzi, momentami mieliśmy wrażenie, że gramy w filmie Lista Schindlera, dookoła koszerne sklepu i całe ulicy Żydów w swoich ubiorach, coś niesamowitego. Będąc już na Brooklynie przepływaliśmy na drugą stronę, na Manhattan. No dobra, przyznamy się Wam, możliwość przepłynięcia na drugą stronę odkryliśmy dnia przedostatniego, wcześniej dochodziliśmy tam pieszo w 2 godziny, no, ale jak wiadomo człowiek uczy się na błędach;) Zwróćcie uwagę na wodne taksówki czy promy, którymi za 4$ w 4 minuty znajdziecie się po drugiej stronie Hudson. Przy okazji wspomnę, że próbowaliśmy poruszać się metrem, korzystaliśmy jednak tylko w mega wyjątkowych sytuacjach, bo żeby rozgryźć system nowojorskiego metra trzeba je mocno wcześniej przestudiować. My nie odrobiliśmy tej lekcji, poszliśmy na pewniaka, bo myśleliśmy, że po podróżach wszelkimi większymi europejskimi metrami nie będziemy mieli żadnego problemu. A jednak problem był wielki i frustrujący! Nie będę rozwodziła się nad jego skomplikowanym systemem i odsyłam Was znów do Magdy.

Nowojorskie metro

Wróćmy jednak do tematu. Schodząc z mostu poszliśmy ścieżką wytyczoną przez Tomka. Nie ma chyba nic lepszego niż spacer przez Brooklyn Bridge! To trzeba przeżyć, przejść na nogach, zatrzymać się i poczuć jak potężny jest NY. Zresztą każdy most w Nowym Jorku to widok nie do opisania. Ich majestatyczność jest nieziemska.

untitled-02130213 untitled-02060206Nowy Jork 22 NY raz jeszcze 21

Będąc  już po drugiej stronie najpierw dotarliśmy do Little Italy. Tutaj zatrzymam się i napiszę Wam pierwszą otwartą w Nowym Jorku, pizzerię Lomardii’s. Polecana w jednym z wpisów przez Tazę. Trzeba chwilę odczekać, ale mega warto, na chwilę byliśmy w Rzymie! Pizzeria działa od 1905 roku.

Adres: 32 Spring St, New York, NY 10012

Kolejnym punktem – Chinatown. Dla mnie było po prostu brudne i śmierdzące. Podobno Ci, którzy chcą spróbować prawdziwej chińskiej kuchni muszą wybrać się na Queens do Flushing.

NY raz jeszcze 14

Ground zero to miejsce, które chcieliśmy zobaczyć wszyscy. Cały świat 15 lat temu zwrócony był w stronę dwóch wież, które runęły jak domki z kart. Miejsce przeszywające, miałam dreszcze, kiedy wpatrywałam się w ogromne dwie fontanny postawione w miejscu wież. Są proste w swojej formie, ale niesamowicie wymowne. Tak się złożyło, że byliśmy w NY 11. września i czuło się to „coś” tego dnia. Chcieliśmy odwiedzić muzeum 9/11, ale ze względu na ilość emocji i Mikołaja odpuściliśmy.

NY raz jeszcze 12

Wall Street na mnie osobiście szczególnego wrażenia nie zrobiło, fajnie było zobaczyć to miejsce, przejść się ulicą. To wszystko. Byk z Wall street był jednak sporym hitem u Mikołaja;)

untitled-11131113NY raz jeszcze 7NY raz jeszcze 12untitled-10781078

Na szczególne wspomnienie zasługuję napewno jedno muzeum. To American Museum of Natural History. Nie był do tej pory w lepszym muzeum niż to! Obawiałam się, że będę się trochę nudziła, ale ze względu na miłość Mikołaja do zwierząt to był nasz ważny punkt wycieczki. To tutaj kręcony był film „Noc w muzeum” Genialne realistyczne wystawy, przefantastyczne szkielety dinozaurów, ogromny wiszący nad sufitem płetwal zrobi wrażenie na każdym! Można ze spokojem poświęcić na to muziem jeden dzień. Nie omijajcie go jak będziecie w NY! Przy okazji polecam Wam genialny wpis Magdy na temat atrakcji dla dzieci w Nowym Jorku, żałuję ogromnie, że nie udało nam się wielu z nich zobaczyć.

Nowy Jork z dziećmi

muzeum-naturalne-2 muzeum-naturalne-i muzeum-naturalne-4

Moda w Nowym Jorku to coś, co mnie szczególnie kręciło podczas tego pobytu. Miałam nawet w planach wpis z osobnymi outfitami prosto z tego miasta, ale tempo i tłok sprawiły, że ciężko mi było zatrzymywać całą naszą wycieczkę na środku ruchliwej ulicy w celach fotograficznych, więc wrzucam to, co udało mi się uchwycić. NY widzieliśmy w okresie Fashion Week, ale ja mam wrażenie, że Fashion Week trwa tam cały rok!

untitled-02690269NY raz jeszcze Ny raz jeszcze 1 NY raz jeszcze 2 NY raz jeszcze 3 NY raz jeszcze 8 NY raz jeszcze 5NY raz jeszcze 18NY raz jeszcze 19ny

Według mnie z Nowego Jorku nie można wyjechać bez uprzedniego spaceru po 5 Av i Meatpacking District. Oba te miejsca znane są na całym świecie. O pierwszym chyba nie muszę Wam mówić. Ekskluzywne sklepy to wizytówka tego miejsca. Do samego środka nie wchodziłam (bo i po co;p), ale już same wystawy to tak ogromny przepych, że ludzie zatrzymują się tam właśnie dla nich. Meatpacking District to mnogość butików, galerii i kawiarni dlatego tak bardzo wzrasta zainteresowanie tą okolicą. Ceny na metkach równie kosmiczne jak na 5 Alei. Będąc na Meatpacking District warto zajrzeć do dość nietypowego parku High Line. Jest to stara estakada kolejowa, zbudowana 100 lat temu na miejscu tradycyjnych torów kolejowych, którymi transportowano towary napływające z Alabamy. My zaszliśmy do hotelu The Standard, do którego warto zajrzeć chociażby do toalet na ostatnim piętrze z widokiem na Manhattan;) Mikołaj załapał się w tym miejscu na ciekawe warsztaty.

untitled-02470247 untitled-02380238untitled-02600260

Jak już wspomniałam chyba nie raz w tym wpisie mam totalny niedosyt jeżeli chodzi o to miasto. Dlatego marzy nam się kiedyś jeszcze powrót;)

NY raz jeszcze 4NY raz jeszcze 10 NY raz jeszcze 11NY raz jeszcze 16 NY raz jeszcze 17 NY raz jeszcze 19

print

Polecam zajrzeć też tutaj