Kosmetyki naturalne #3

Kosmetyki naturalne to już od dłuższego czasu dla mnie coś bardzo…naturalnego. Do każdej takiej nowości podchodzę z entuzjazmem i jak tylko gdzieś rzuci mi się w oczy marka polecana robię zrzut ekranu i szukam okazji do kupienia;) Kończę właśnie czytać bardzo dobrą pozycję, dość znaną już w sieci „Sekrety urody Koreanek” i totalnie natchniona zaczęłam jeszcze bardziej zwracać uwagę na pielęgnację cery. Od dwóch tygodni oczyszczam twarz czteroetapowo. Najpierw skupiam się na myciu  skóry olejkiem do demakijażu (1), następnie nakładam żel do mycia cery (3), na samym końcu tonizuję. Widzę spore efekty!

Dziś moje kolejne hity kosmetyczne. Takie, do których będę wracała. Przy okazji tego wpisu okazało się, że zdradzam Wam jak wygląda mój wieczorny rytuał oczyszczania cery.

kosmetyki naturalne

1. Olejek do pielęgnacji twarzy i demakijażu Make me bio.

Olejek ten stosowany jest przeze mnie do pierwszego etapu oczyszczania skóry. Nakładam go na dłonie, rozgrzewam i potem dokładnie masuję nim twarz. Po masażu dodaję do niego odrobinę letniej wody aby zmienił się w emulsję. W połączeniu z wodą olejki nabierają mlecznej konsystencji i łatwo się zmywają. Ten olejek leżał w mojej szafce kilka tygodni. Nie bardzo wiedziałam jak go stosować. Teraz towarzyszy mi w codziennych rytuałach;) Skład bardzo dobry. Zawiera olejek awokado i makadamia. Idealnie odżywia i nawilża zmęczoną skórę, usuwa wodoodporny makijaż.

Make me bio 2 Make me bio

2. Zatik serum (olejek) do twarzy z dzikiej róży i czarnuszki.

 O Zatiku napisała mi znajoma jak byłam w USA. Próbowałam go tam zleźć, ale niestety nigdzie nie rzucił mi się w oczy. Kupiłam go u nas w Tkmaxx, jak zobaczyłam ich produkty to obkupiłam i Magdę i dwie siostry i siebie. W Stanach 30 ml buteleczka kosztuje koło 120 zł, w Tkmaxx kupiłam za 39 zł, szukajcie ich u siebie. To marka założone w 2005 roku przez małżeństwo. Ich produkty wytwarzane są w temperaturze pokojowej, aby zachować integralność substancji odżywczych i minerałów występujących w olejach i ekstraktów roślinnych. Zespół Zatik ma motywację do tworzenia wszystkich swoich produktów, bez użycia jakichkolwiek konserwantów, parabenów, składników syntetycznych, petrochemicznych, sztucznych barwników lub zapachów. Przeważnie stosuję na noc. 

Zatik 2 Zatik
3. Zatik żel do mycia twarzy, kwiat wiśni 

Żel wrzuciłam do koszyka razem z olejkiem, wiadomo;) Bardzo go lubię, za to, że się nie pieni okrutnie, bo prawda jest taka, że środek myjący, który się pieni nie zawsze jest lepszy od tego, który się nie pieni. Masło maślane, ale wiecie co mam na myśli. To pienienie kompletnie nie ma wpływu na dodatkowe korzyści. Żel ma w składzie kombinacje różnych ziołowych ekstraktów. Jak na Zatik przystało żadnej chemii!

Zatik 4 Zatik 3

4. Yope mydło naturalne w płynie herbata & mięta

Na to mydło zerkałam już dawno! Czekałam aż skończą mi się te, które używałam. To mydło jest genialne pod każdym względem. Najbardziej uwielbiam je za zapach (znam go i nie mogę sobie przypomnieć skąd), po drugie piękna etykieta i po trzecie, które powinno być po pierwsze skład. Naturalny ekstrakt z japońskiej zielonej herbaty zawiera cenne dla skóry witaminy m.in. C (zwalcza wolne rodniki, rozjaśnia) oraz K (wzmacnia naczynka), a także dużo polifenoli łagodzących stany zapalne. Połączony z wyciągiem z mięty pieprzowej, by razem szybko likwidowały objawy podrażnienia skóry: zaczerwienienie, uczucie gorąca. W składzie jest także alantoina i witamina B5 oba składniki koją i pobudzają komórki skóry do regeneracji. Nie zamienię już na nic innego!

yope 4 Yope 2 Yope 3

5. Resibo serum naturalnie wygładzające. 

Hit w sieci! Zatem kupiłam i ja i nie zawiodłam się. Prócz tych genialnych opinii słyszałam tez takie, że potrafi „zapychać”. U mnie szczęśliwie nic złego nie dzieje się z cerą po jego stosowaniu. Uwielbiam znów za skład i za zapach no i za tą fajną aplikację. Przywraca skórze młodzieńczą świeżość i gładkość, dając naturalny efekt botoksu i faktycznie coś w tym jest! Wielkie tak!

Resibo 3 Resibo 1 resibo 2

5. Calaya masło awokado

Kupiłam razem z mydłem, tak, na próbę. Masło ma dość specyficzną konsystencję, jest trochę jak peeling, ma mini drobinki (grudki), które pod wpływem ciepła rozpływają się. Masło jest genialne ze względu na to, że można na jego bazie robić maseczki, maści. Np. dodać do niego naszego ulubionego olejku i nakładać na suchą cerę czy okolice podrażnionego np. przez katar nosa.

Calaya Calaya 2 Yope

Jeżeli wpis wydaje Ci się wartościowy udostępnij go na swojej tablicy  KLIK

print

Polecam zajrzeć też tutaj