Top 10 kosmetyków 2016 roku!

Sama lubię takie subiektywne wpisy, więc pomyślałam, że warto podsumować kosmetyczne best of 2016 roku! Ten rok przyniósł na mojej półce sporą rewolucję. Zrobiłam duży ukłon w stronę kosmetyków naturalnych i dobrze na tym wyszłam. Dzisiaj przedstawiam Wam moje top 10 kosmetyków i czekam na Wasze typy!

1. Peeling śliwkowy Ministerstwo dobrego mydła – zdecydowany hit, jak tylko widzę dno słoika, zamawiam kolejny. Moje uzależnienie. Uwielbiam za zapach, efekty po i nawilżone ciało, które nie potrzebuje po kąpieli żadnego balsamu czy olejku.

2. Błyszczyk Tony Molly – odkryłam kilka miesięcy temu w Sephora. Właśnie skończył mi się ten w kolorze jasnego różu, zakupiłam i róż i delikatną czerwień, która pachnie wiśnią. Świetnie nawilża, ma delikatny pigment, więc usta wyglądają bardzo naturalnie.

3. Krem do rąk Natura Siberica – też już pojawiał się na blogu klik. Teraz zimą ratuje moje ręce codziennie. Wydajny i bardzo przyjemny w konsystencji.

4. Krem Belif napisała mi o nim siostra, kiedy byłam w Stanach.Czytała o nim w książce „Sekrety urody Koreanek”. Pytałam o nim  kilku sklepach i nie mogłam dostać. Znalazł mi go Tomek i kupił w pakiecie z kremem pod oczy, płynem micelarnym. To żel-krem, który natychmiastowo chłodzi i odświeża skórę, zapewniając intensywne nawilżenie, jest bardzo lekki w konsystencji i zapewnia niesamowite nawilżenie.

5. Pudry mineralne Annabelle Minerals – najpierw był zachwyt, potem przestałam je używać, bo miałam wrażenie, że latem ważą się na mojej twarzy, ale jesienią znów do nich wróciłam i tak do dziś codziennie są ze mną. Czuję na buzi lekkość, skóra oddycha, jest gładka i bez zarzutów, ale myślę, że to składowa wielu zmian w moich codziennych rytuałach.

6. Zatik żele do mycia twarzy –  wspominałam o nich tutaj i nadal podtrzymuje najlepszą opinię. Jak tylko jestem w Tkmaxx zerkam czy nie wrzucili coś nowego. Mam już zapas;)

7. Szampon Bumble&Bumble – to też odkrycie zza Oceanu i znów cynka dała mi Sis. Dawno tak nie ubolewałam, kiedy kończył mi się szampon. Wzbogacona w Hair Preserve BlendTM formuła zawiera zaawansowaną technologię, która działa na włosy jak „płynny bandaż”, powodując ich odżywienie, wzmocnienie i elastyczność,dzięki czemu wyglądają na bardziej gęste i pełniejsze. Tak też wyglądały moje włosy. Z tej serii masz też piankę, ale mocno oszczędzam;)  Niestety ogromnym minusem jego i reszty produktów tej marki  jest cena. W planach mam też wypróbowanie tego i tego sprayu.

 8. Serum naturalnie wygładzające Resibo  jakiś czas temu był jednym z bohaterów mojego wpisu klik. Uwielbienie trwa nadal, więc jak się nadal nad nim zastanawiacie to ja Wam mówię/piszę wrzucajcie do koszyka!

9. Lakier do paznokci ze złotymi drobinkami NYX Cosmetics – zdecydowanie mój ulubiony. Mam bzika na punkcie ładnych paznokci. Akceptuję tylko te kwadratowe z zaokrąglonymi bokami. Tym szpiczastym od zawsze mówię „nie”, no nie mój gust i tyle. Ten lakier to coś, co wygląda dobrze sam w sobie, ale i też nałożony na inny lakier. Złoto górą!

10. Olejek z pestek malin Ministerstwo dobrego mydła – Ministerstwo w moich top 10 ma swoje dwie pozycje i to dwa godne miejsca! Olejek towarzyszy mi częściej latem, bo świetnie chroni skórę przed słońcem, ale bywa, że i zimą smaruję nim twarz na noc. Uwielbiam!

Jeżeli moje top 10 przypadło Wam do gustu klikajcie  lubię to lub udostępniajcie na swoich tablicach  klik

Czekam na Wasze hity ubiegłego roku!

print

Polecam zajrzeć też tutaj