Nowy Jork – film

Cześć po długiej nieobecności na blogu! Na IG trochę „nadawaliśmy” i jeżeli macie ochotę podejrzeć to zapraszamy klik!

Wysyłacie mi różne pytania odnośnie naszej podróży i obiecuję zebrać to wszystko w jedno i zrobić konkret wpis, ale to jeszcze chwilę, bo musimy wrócić na dobre do rzeczywistości. Po pierwsze Mikołaj jeszcze w domu z powodu przeziębienia, a po drugie ciągle daje nam się we znaki jet lag i wstajemy o 1 w nocy, a wtedy nikt z nas nie ma już ochoty na spanie, a potem 10 rano to dla nas świt, oszaleć można!

Zatem dziś zajawka i coś nowego. Nasz Nowy Jork w wersji filmowej. Trochę mam tremę, bo żaden ze mnie operator, wiem już jakie popełniam podstawowe błędy, więc się będę poprawiała. Powiem Wam, że wciągnął mnie temat filmowania i może powstanie jeszcze coś z drugiej części podróży. Prawda też jest taka, że wolałam gołym okiem obserwować to, co dookoła mnie. Nie mniej jak go oglądam to jednak zwyczajnie się wzruszam, bo każda część tego filmu niesie za sobą inną historię i przygodę. Mam nadzieję, że u Was też pojawi się trochę emocji;)

To był dla nas piękny czas. Właśnie przed chwilą pokazałam go Mikołajowi i powiedział „Mamo, chce tam”! Zatem chyba jest dobrze;)

Banalny podkład muzyczny, ale to ulubiona muza Mikołaja z tego wyjazdu, nucił spacerując po Nowym Jorku, więc to dla Niego będzie wielka pamiątka na całe życia!

 

Polecam zajrzeć też tutaj

  • Super filmik, Haniu! Piękny czas, dziękuję, że się nim z nami dzielisz – wracają wspomnienia 🙂