Hity z półki #5

Od ostatniego wpis pod tym tytułem minęły prawie 4 miesiące. Do Mikołajowej biblioteczki znów wpadło kilka nowości i jestem lekko zatrwożona, bo zaczyna nam brakować miejsca na książki. Nie wiem co robić, bo mam sentyment do tych z pierwszych miesięcy życia Mikołaja. Część wylądowała w piwnicy, szkoda mi ich sprzedawać, bo mam nadzieję, że jeszcze się przydadzą. Macie jakieś patenty albo ciekawy i sprytny pomysł na ich przechowywanie?

Kilka książek kupiliśmy sobie w Stanach, ale płyną jeszcze do nas promem, więc będą w następnym tego cyklu wpisie.

1. „Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek” Elena Favilli, Francesca Cavallo, Wyd. Debit

To nowość na naszej półce. Tą książkę kupiłam trochę dla siebie, bo chciałam podciągnąć się w buntowniczkach, ale Mikołaj mocno mnie zaskoczył. Prosi codziennie o czytanie opowiadań na dobranoc.  Mikołaj ma aktualnie rozterki kim chce zostać w przyszłości, bo chce i biologiem i nurkiem, a ostatnio też przebąkuje, że myśli o byciu podróżnikiem, a ja powtarzam, że może być kim tylko zechce. Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek to historie stu bohaterskich kobiet od Elżbiety I po Serenę Williams, to nowe wersje bajek stworzone, by zainspirować wszystkie dziewczynki, ale też chłopców. Książka, zilustrowana przez sześćdziesiąt artystek ze wszystkich zakątków świata, to najhojniej finansowana oryginalna publikacja w dziejach crowdfundingu. Wsparli ją czytelnicy z ponad siedemdziesięciu pięciu krajów świata. Ilustracje – wielkie chapeau bas!

Do kupienia: klik

2. „Wiąż, ile chcesz, Albercie”, Gunilla Bergström, Wyd. Zakamarki

Nowy Albert wzbudza u nas za każdym razem ogromny entuzjazm! Było też i tym razem. Mikołaj uwielbia każdego Alberta i bardzo często do nich wracamy. Albert ma pięć lat i właśnie nauczył się wiązać. Nareszcie tata nie musi się schylać, żeby zawiązać mu buty. Albert wiąże, związuje i przywiązuje wszystko, co się da. A teraz wymyślił coś specjalnego – wiązaną niespodziankę dla Wiktora i Miki. Co to będzie?

Jeżeli chodzi o mnie jestem trochę zawiedzony tym Albertem, mam wrażenie, że napisany trochę na siłę, nie ma tylu zaskakujących motywów i tekstów, ale to moja opinia dorosłego. Mikołajowi się podoba i to jest najważniejsze.

Do kupienia: klik

3. „Gruba ryba cienko śpiewa” Karpowicz Diana, Karpowicz Elżbieta

Gruba ryba mocno nam wszystkim przypadła do gustu. Często używamy związków frazeologicznych, których znaczenia nasze dzieci nie bardzo znają. Ta książka to właśnie zbiór wierszyków dla dzieci o związkach frazeologicznych. Wybór powiedzeń jest zupełnie subiektywny, niemniej zawiera te najpopularniejsze używane w naszym języku.

Do kupienia: klik

4. „Bolek i Lolek z telewizora” Karolina Macios, Wyd. Znak

Cieszę się, że Mikołaj docenił Bolka i Lolka. To moja bajka z dzieciństwa. Cała treść tam mocno przywołuje moje przygody z podwórka. Trochę w innej odsłonie, ale ciągle zabawni. Mikołaja mocno bawi każde opowiadanie. Idealna pozycja do wieczornego czytania.

Do kupienia: klik

5. „Marek i czaszka Jaguara”, Marek Kamiński, Katarzyna Stachowicz-Gacek, Wyd. Znak

Książka wyjątkowa. Autorem jest Marek Kamiński, podróżnik i Katarzyna Stachowicz-Gacek, pisarka, autorka kryminałów. „To miały być wymarzone wakacje w Meksyku – zresztą wszystko jedno gdzie, najważniejsze, że Marek w końcu miałby tatę tylko dla siebie, z daleka od okropnej młodszej siostry. Ale wszystko poszło nie tak. W efekcie chłopiec leci do Ameryki Łacińskiej tylko z małomównym wujkiem podróżnikiem, bez taty, bez komputera – bez sensu!” Nie mamy jej jeszcze całej przeczytanej, bo to konkretna lektura, ale to, co przygodowego mocno zawsze Mikołaja ciekawi. Myślę, że dla dzieci 6, 7 letnich idealna.

Do kupienia: klik

6. „Płetwa błękitny” , Desmond Jenni, Wy. Łajka

Płetwal błękitny to wymarzona książka Mikołaja, bo o jego ulubionym zwierzaku. Szukaliśmy czegoś, co nas zaskoczy i nie będzie tylko książką z suchymi faktami. Ta książka jest przepięknie zilustrowana, a jej niezaprzeczalnym atutem jest forma. To fakty zestawione z codziennymi sprawami, dzięki czemu informacje łatwo zapadają w pamięć i uwrażliwiają na niesamowitość świata przyrody. Mocno polecam!

Do kupienia: klik

7. „Wild”, Endangered Animals in Living Motion, Dan Kainen Kathy Wollard

To książka, którą Mikołaj wybrał sobie w słynnej księgarni Strand w NY. Jest przeurocza. To książka o dzikich zagrożonych zwierzętach, każda strona to ruchome ilustracje, które są przezabawne. Każda strona to informacja na temat danego zwierzęcia oraz ciekawy opis pokazujący sposób w jaki ludzie pracują aby spowolnić – i jeśli tylko mogą, odwrócić – zniszczenia. Pełno w niej empatii i za każdym razem powoduje uśmiech na buzi.

Tutaj do podglądnięcia filmik;)

Filmik książka Wild
8. „Historie zamiecione pod dywan”, Zimnowodzka Agnieszka, Wyd. Kocur Bury

Niesamowita książka. To nieliczna z książek, do której ma wielką słabość Tomek. Zbiór sześciu odrębnych opowieści, których bohaterką jest Lilka. Dziecko jak każde inne, nie lubi sprzątać i wszystko, co chce szybko ukryć, wrzuca pod dywan. Tymczasem, gdy potrzebuje coś spod niego wyciągnąć, dzieją się dziwne rzeczy. Świat zaczyna wirować i dziewczynka wkracza w inną rzeczywistość. Tam przeżywa historie, które wywierają wpływ na jej prawdziwe życie. Lubię tą książkę za to, że mocno pobudza do refleksji, że zawsze po każdym opowiadaniu dostaję od Mikołaja mnóstwo pytań i zawsze prowadzi to do długich dyskusji o rzeczach ważnych. Wzrusza i bawi.

Do kupienia: klik

9. Przygoda z Europą, Wyd. Zuzu Toys

To kreatywna książeczka, którą Mikołaj dostał ode mnie jak był przeziębiony i dopadła go nuda;)  „Przygoda z Europą” rozwija zdolności manualne i doskonali precyzję ruchów, uczy liter i cyfr. Dzięki książce dzieci ćwiczą spostrzegawczość i analizę wzrokową a także doskonalą koncentrację. Wszystkie te umiejętności są potrzebne w nauce czytania i pisania. Zawartość książki to kolorowanki, naklejki, miejsce do liczenia, rozpoznawania liter, znajdowania szczegółów i budowania modeli budynków. Idealna na nudne i szare jesienne popołudnia.

Do kupienia: klik

10. Gabinet Anatomii, tekst: Kate Davies, ilustracje: Carnovsky, Wyd. Dwie Siostry

Anatomia to dziedzina, która bardzo zajmuje Mikołaja, wyjątkowo interesuje i pobudza do niezliczonych ilości pytań na które czasem nie wiem jak mam odpowiedzieć. „Gabinet Anatomii” to nie jest zwyczajna książka to wyjątkowo efektowny album o ludzkim ciele zilustrowany za pomocą wyjątkowej techniki graficznej. Każdą stronę oglądamy przez trzy  kolorowe filtry dołączone do książki. Przez czerwony zobaczysz szkielet, przez zielony – mięśnie, a przez niebieski – narządy wewnętrzne. Słowo, które padało co chwilę podczas pierwszego oglądania to było „wow, wow, wow”. Książka składa się z 10 rozdziałów prezentujących poszczególne części ciała, narządy i układy. W każdym rozdziale znajduje się zwięzły opis danej części ciała i jej działania, wielkoformatowe barwne ilustracje do oglądania przez barwne filtry oraz szczegółowe informacje o wybranych narządach zaprezentowane na czarno-białych ilustracjach stylizowanych na dawne anatomiczne ryciny.

Do kupienia: klik

 

Polecam zajrzeć też tutaj