10 miejsc za które kochamy Nowy Jork

Jak wiecie Nowy Jork udało nam się zobaczyć też w tym roku. Postanowiliśmy sobie dawkować wrażenia z tego miasta i naszą podróż podzieliliśmy na dwie wizyty. Na początku naszej amerykańskiej podróży spędziliśmy niespełna tydzień i na końcu dwie doby z kawałkiem. Nowy Jork mamy już dzięki temu naprawdę mocno opanowany i czujemy się trochę jak u siebie. Wiemy gdzie robić zakupy, gdzie najlepiej odpocząć i spędzić dzień na spacerowaniu. Których miejsc unikać i gdzie zbierają się dzikie tłumy, a gdzie jet bardziej klimatycznie. Nie mniej wciąż czujemy niedosyt.

Gdzie spać w NY?

Gdybym miała Wam polecać idealne miejsca na nocleg to z pewnością byłyby to takie dzielnice jak Manhattan, Upper West Side, Soho, West Village, East Village. Tribeca. Jeżeli chcecie mocno eksplorować część za rzeką polecam Williamsburg albo Dumbo. O Williamsburgu pisałam Wam tutaj.

Nasze pierwsze mieszkanie wynajęliśmy przez arbnb, tutaj możecie je sobie podejrzeć. Świetne miejsce z klimatem, wyposażone we wszystkie potrzebne akcesoria w kuchni, mieliśmy nawet wypasiony blender. To było typowe mieszkanie w kamienicy, jedynym minusem były kręte schody, które musieliśmy pokonywać dwa razy dziennie, ale mnie osobiście to nie przeszkadzało, bo to nie ja go dźwigałam:D

Trzy ostatnie dni w NY spędziliśmy w butikowym hotelu na East Village, ale był zupełnie podobny jak ten w kamienicy, też wyposażony w kuchnię i aneks. Niewielki, ale idealny dla pary lub rodziców w jednym dzieckiem.

W oby przypadkach trafiliśmy idealnie jeżeli chodzi i właścicieli mieszkań. Każda nasza prośba była wysłuchana i nie zawiedliśmy się w żadnym calu.

Po Nowym Jorku poruszaliśmy się na nogach. W sumie ponad tydzień przeszliśmy 105 km;) Dla mnie to chyba najlepsza forma zwiedzania. Mogliśmy zbaczać z trasy, odwiedzać nasze ulubione parki czy skwery, zaglądać do ulubionych placów zabaw czy sklepów. Poruszanie się z wózkiem nie stanowi żadnego problemu. W prawdzie krawężniki są mocno wysokie, ale przy każdym przejściu jest zjazd dla wózków. Moim zdaniem NY jest mocno przyjazny dzieciom, a Mikołaj jest totalnie w nim zakochany i z pewnością za kilka lat tam powrócimy!

A teraz miejsca, które kochamy wszyscy i które powodują u nas motyle w brzuchu i uśmiech na buzi.

1. CENTRAL PARK

Nie da się go nie kochać, tutaj każdy nowojorczyk przychodzi żeby odpocząć od zgiełku miasta. To ogromny park w jego samym centrum. Posiada 23 place zabaw, które kochają wszystkie dzieci, bo są ogromne, zaprojektowana dla dzieci i pod dzieci z licznymi wodnymi atrakcjami. W parku są też kawiarnie, pola do odpoczynku i dla zwierząt. Kawa w dłoń i na spacer! Nasze ulubione miejsce to zdecydowanie Sheap Meadow, place zabaw i oczywiście wesołe miasteczko.

2. West Village

Totalnie „moje” miejsce! W zeszłym roku nie do końca udało nam się je dokładnie zobaczyć, więc w tym roku było w naszym przewodniku na pierwszym miejscu. Oczywiście główną atrakcją dzielnicy w której mieszkała Carrie w serialu Sex w Wielkim mieście czy Przyjaciele w serialu Friends. Jestem totalną fanką tych kamienic, totalną. Są wyjątkowe, piękne i jedyne w swoim rodzaju. Bardzo chciałabym je zobaczyć zimą. Naszym punktem była też kawiarnia do której Carrie chodziła z przyjaciółkami. Byliśmy, zjedliśmy straszliwie słodką babeczkę i znów trafiliśmy na plac zabaw;)

3. Rooseveld Island

To kolejne miejsce na które nie było czasu w zeszłym roku. Na Rooseveld Island jeździ znana w obrazków o NY czerwona kolejka. Genialna atrakcja dla dzieci. Widoki niczym z helikoptera, a cena jak za darmo. Przejedziemy się nią już za niespełna 3$, a na miejscu widok na cały Manhattan zapiera dech w piersiach. Cała wyspa ma tylko 3 km długości. Na południowym końcu wyspy znajduje się przepiękny park Franklin D. Roosevelt Four Freedoms Park (Park Czterech Wolności).  Na wyspie podziwiać też można niesamowite ruiny szpitalu zakaźnego, obecnie jest zniszczony, ogrodzony, zamieszkały przez koty, pokryty zielonym bluszczem i znany jako Ruiny Renwicka.

4. Dzielnica Chealsy z Chealsy Market

Znów tegoroczne odkrycie. Chelsea łączy klimat przedmieść ze stylem właściwym centrum. W tej mega modnej i tętniącej życiem dzielnicy, awangardowe galerie sztuki i bary dla gejów stykają się na ulicach z poszukiwanymi mieszkaniami przerobionymi z magazynów. Światowej klasy architektura Chelsea, eleganckie jadłodajnie i modne nocne życie budują wyjątkową reputację okolicy. My dzielnicę odwiedziliśmy w jednym celu. Dla Chealsy Market słynącego z wyjątkowo dobrego jedzenia. Faktycznie jadłam tam najlepszy pad thai w życiu.

5. Dumbo

Dla mnie wyjątkowe klimatyczne miejsce ze względu na drogę, które trzeba pokonać docierając do jego centrum. Oczywiście mam na myśli most Brookliński, który ma w sobie tyle magii, że mógłby obdarować inne europejskie stolice. Mocno zatłoczony chyba o każdej porze dnia, ale wiedzie do wspaniałego miejsca jakim jest Dumbo. Z samego miejsca roztacza się przepiękna panorama dolnego Manhattanu. Przepiękne kolory podczas zachodzącego słońca, cudowna karuzela przy rzece i wyjątkowe modne knajpy dookoła. Z tego miejsca wracaliśmy wodną taksówką, mocno polecam, kiedy już nogi odmawiają posłuszeństwa!

6. Widok z Top of The rock

Rok temu panoramę NY oglądaliśmy z Empire, tym razem chcieliśmy aby w panoramę wpasował się też sam budynek Empire State. Dla mnie to znów wyjątkowo mocne przeżycie. Panorama miasta za każdym razem budzi taki sam respekt.

7. Meatpacking District

Już w zeszłym roku mocno zwróciliśmy uwagę na tą dzielnicę, w tym roku powróciliśmy w to miejsce i ponownie nas zachwyciło. Za dnia, mnogość butików, galerii i kawiarni w Meatpacking District tłumaczy zainteresowanie tą okolicą. Piękne sklepy, kawiarnie i galerie. Jedna z droższych dzielnic w NY. My stamtąd brzegiem rzeki udaliśmy się do genialnego placu zabaw.

8. Union Square, Madison Square Park i Flatiron.

Union Square to hit tego roku, tą dzielnicą przechodziliśmy niemal każdego dnia. Tutaj odbywają się cudne i smakowite targi warzyw i owoców. Tam też chodziliśmy na zakupy po zdrową żywność, Mikołaj poznawał nowe dziewczyny na placu zabaw, a my rozkoszowaliśmy się okolicą. Union Square wieczorem tętni życiem i kolorami. Madison jest ciut podobny klimatycznie i tak samo warty odwiedzenia. A idąc w stronę Times Square nie ma innej opcji żeby nie zatrzymać się przy słynnym żelazku. Moja ulubiona budowla NY!

9. Times Square

Dla mnie Times Square jest zbyt tłoczny, głośny, chaotyczny, ale i Tomek i Mikołaj ze względu na M&M’S World i przebierańców z bajek dookoła mają słabość zatem bywaliśmy, bywaliśmy szczególnie, że w pobliżu mieliśmy fajną miejscówkę z jedzeniem.

10. Washington Square z pobliskim Greenwich Village

Odkryliśmy w przedostatni dzień. Znów tętniące życiem miejsce. Byliśmy tam o poranku, kiedy niektórzy śpieszyli się do pracy, a inni zupełnie nieśpiesznie spacerowali z psami i dziećmi. Miejsce idealne dla dzieciaków, a samo Greenwich Village niepozorne, a jednocześnie piękne.

Gdybym miała dodawać kolejne „nasze” miejsca wspomniałabym zapewne o Hudson River Park, Strand Bookstore, Grand Central Terminal, Rockefeller Center, Moma i Muzeum Historii Naturalnej i dworcu Oculus.

Polecam zajrzeć też tutaj