Styczniowe wow

Staram się celebrować każdy dzień i chwytać z niego jak najwięcej i to szczególnie tego dobrego, ale styczeń znów był dla nas nie do końca łaskawy, więc z utęsknieniem wyczekuję wiosny. Liczę, że jak przyjdzie to już nas nie opuści i zamieni się z potem już tylko w lato.

Dziś wow stycznia, znów uzbierało się kilka fajnych propozycji i zachwytów.

ZDROWIE I GOTOWANIE

Leży mi na sercu wyjątkowo, to już wiecie. Chciałabym zdrowo nakarmić wszystkich dookoła, ale nie każdy się da. Probuję wyeliminować całkowicie kupne słodkości, już prawie mi się udało, chyba, że Tomek idzie z Mikołajem do kina i przychodzą z żelkami. Wtedy nie ma mocnych, a szczerze to do żelków mam sama słabość i ja sama. W ostatnim wpisie wspominałam Wam o kilku zdrowych zamiennikach i raz jeszcze muszę wspomnieć Wam o kostkach owocowych, bo są wyborne! Mój smak to te kokosowe.

Będąc już w temacie zdrowych produktów w Biedronce odkryłam świetne naturalne smoothie. Dostępne są dwa rodzaje, pierwsze żółte (jabłko, banan, mango, pomarańcza, marakuja, brzoskwinia, cytryna), drugie czerwone (jabłko, banan, winogron, truskawka, jeżyna, czarna porzeczka). Duża pojemność, mnie wystarcza na 3 duże szklanki. Cena ponad 7 zł jak dobrze pamiętam.

FILM

Tym, którzy nie oglądali mocno polecam „Watahę”, sezon drugi, ależ mi się podobał ten serial, o niebo lepszy od poprzedniego chociaż wątek kontynuowany. Oglądaliśmy z zapartym tchem i żałuję, że miał tak mało odcinków, mam nadzieję, że nadejdzie sezon 3. Poza tym ciągle wałkujemy „Przyjaciół” i ten serial tak bardzo mi poprawia humor.

ARTYKUŁ

Nie mam ostatnio zbyt czasu na gazety, jedyne jakie cyklicznie kupuję to KUK BUK i Urodę Życia, ale Tomek z racji, że jest fanem Newsweeka podrzucił mi aktualne wydanie. Genialny, chociaż to może mało adekwatne to zawartości treści słowo artykuł. Bardziej chyba zatrważający. Dotyczący dzieci, nastolatków i ciągłego ich przesiadywania w sieci. Mocno zatrwożył mnie ten artykuł i mimo, iż nie dajemy Mikołajowi telefonu dał mi mocno do myślenia. Jeżeli macie możliwość to zajrzyjcie celowo do tego wydania. Od kilku też miesięcy zbieram się do napisania wpisu o nas dorosłych z ciągłymi telefonami w ręku, ale muszę dobrze się do niego przygotować tak żeby nikogo nie dotknąć zbyt bardzo.

KOSMETYKI, URODA

Moja kosmetyczka i jej zawartość jest ostatnio zminimalizowana do granic możliwości, więc jakiś szałowych nowości nie mam dla Was, prócz tej jednej. To nawilżający koktajl do twarzy 3w1 – błyskawiczne nawilżenie. Poleciła mi go jak zwykle siostra. Faktycznie działa cuda już po jednym nałożeniu. Ja od czasu do czasu stosuję go na noc, nakładam cienką warstwę i kładę się spać, rano skóra jest wyjątkowo odżywiona. W skład wchodzą między innymi: natywny kolagen morski, hydrolizowana elastyna morska, ekstrakt z miodu, kwas hialuronowy, olej inca inchi, olej ze słodkich migdałów, ekstrakt z aloesu. Dla mnie odkrycie ubiegłego miesiąca.

INSPIRACJE

Trzy odkrycia rodem z IG. Pierwsze do Matylda Zielińska i jej zjawiskowa, minimalistyczna, obłędna, subtelna biżuteria. Dziewczyna robi cuda ze szlachetnych kamieni i koralików. Mnie urzekły pierścionki, ale w ofercie ma też cudne bransoletki, naszyjniki. Koniecznie musicie odkryć Jej talent! Do tego bardzo sumienna osóbka;)

Druga inspiracja to buty, które oczywiście „przypadkiem” podejrzałam na Instagramie, mamo, jakie cuda, a jakie muszę być wygodne, a jaki miłe, mocno je obserwuje i może wiosną przyjrzę się jeszcze bardziej;) Ręcznie robione, z sercem i od serca! Iście meksykański majstersztyk! Mnie urzekły te Mari Mari Maribel. Trzecią styczniową inspiracją jest pewna rodzina na IG. Czworo dzieci, piąte w drodze, dom na Hawajach, ona jak modelka, on ojciec ideał, dzieci uśmiechnięte, chcę wierzyć, że są takie cuda na świecie;) mocno inspirujący konto klik

Książki

Nadal czytam „Labirynt duchów” i chyba się wciągnęłam i chyba czytanie potrwa do samego lata;) W ostatnich dnia też rzuciła mi się w oko kulinarna książka, a te wybitnie wpadają mi w oko. Z racji, że staram się zupełnie ograniczać mięso do totalnego minimum, szukam alternatyw do smarowania. No i mignęła mi ta książka, więc jak ktoś ma to proszę o opinię klik😉

 

 

Polecam zajrzeć też tutaj