Aktywność fizyczna podczas ciąży, ćwiczyć czy nie?

Jeżeli obserwujecie mojego bloga czy moje konto na IG to wiecie, że jesteśmy mocno aktywnie spędzającą czas rodziną. Nie ma dla nas złej pogody, no chyba, że popsuje ją smog lub choroba.

Wiecie już też, że jestem w drugiej ciąży. Aktualnie zaczynam 20 tydzień ciąży. Czuję się bardzo dobrze i nie miałabym nic przeciwko gdyby ten stan miał trwać do końca ciąży.

Jak jest zatem z moją aktywnością fizyczną podczas tej drugiej ciąży?

Jak wiecie ostatnio dużo biegałam, miałam wzloty i upadki, gorsze i lepsze miesiące, ale starałam się nie szukać wymówek. Wychodziłam przebiec chociaż kilka kilometrów, wracałam zupełnie odmieniona. Nie wyobrażam sobie życia bez jakiegokolwiek sportu, potrzebuję tej adrenaliny i przypływu endorfin, lubię ten stan satysfakcji po ćwiczeniach. Po ubiegłorocznym Wings for life na kilka miesięcy zaprzestałam z bieganiem i kiedy w listopadzie dowiedziałam się, że jestem w ciąży mocno żałowałam, że latem go nie kontynuowałam. Gdybym to robiła, a nie byłoby żadnych przeciwskazań od lekarza kontynuowałabym bieganie w ciąży. Tak, w ciąży też można biegać!

PAMIĘTAJ: Każdą fizyczną aktywność, którą chcesz wykonywać w czasie ciąży skonsultuj ze swoim lekarzem!

W ciąży z Mikołajem nie uprawiałam żadnego sportu, nie biegałam, nie ćwiczyłam, sporo byliśmy w terenie, ale to i tak było mało. Pewnie między innymi przytyłam 16 kilogramów, których ciężko było mi się pozbyć po ciąży. Dodatkowo muszę się przyznać, że moje ówczesne odżywianie pozostawiało sporo do życzenia, ale o tym będzie osobny wpis. W związku z tym w pierwszej ciąży i zaraz po niej mocno źle się czułam ze sobą. Pracowałam do 4 miesiąca, więc kolejne miesiące do samego rozwiązania byłam w domu, z perspektywy czasu wiem, że mocno się rozleniwiłam, spałam po południu zaraz po zjedzeniu obiadu, wieczorami jadłam i podjadałam i nie koniecznie były to zdrowe przekąski.

Każda mama, która ma za sobą kolejne ciąże wie, że ta pierwsza od kolejnych różni się diametralnie pod każdym względem. W pierwszej czas na ćwiczenia miałam o każdej porze dnia i kompletnie tego nie wykorzystywałam, w tej muszę dość mocno żonglować czasem żeby wygospodarować te 30 minut dziennie. Zawsze jednak są to minuty dobrze spożytkowane. Mam ten komfort, że pracuję w domu i w każdej chwili mogę zrobić sobie przerwę i poćwiczyć.

Zatem kiedy skończyłam 8 t.c. wyjęłam z szafy moją matę, kupiłam płytę A. Lewandowskiej z ćwiczeniami skierowanymi dla kobiet w ciąży i zaczęłam ćwiczyć.

Ciąża jest ogromnym obciążeniem fizycznym, a wysiłek przy porodzie jest często porównywany do wysiłku poniesionego podczas maratonu.Dlatego tak bardzo ważne jest odpowiednie przygotowanie organizmu do tak wielkiego wyczynu.

W pierwszej ciąży mocno to zbagatelizowałam. Mikołaja rodziłam 30 godzin. Nie wiem czy wpływ na to miała moja fizjonomia czy właśnie brak fizycznego przygotowania. Wydawało mi się, że opinie na temat wpływu ćwiczeń na późniejszy proces i przebieg porodu to bzdury, dziś mam na ten temat inne zdanie. Oczywiście należy zrezygnować z tych aktywności, które mogą przynieść jakąkolwiek kontuzję, np. jazda konna.

Ciąża jest ogromnym obciążeniem dla naszego organizmu, szczególnie dla kręgosłupa i stawów.

Mój kręgosłup już przed ciążą dawał się we znaki i uwierzcie mi, że kiedy zaczęłam ćwiczyć moje bóle ustały. Nie wiem jak to będzie w dalszym etapie ciąży, ale teraz czuję się wyjątkowo dobrze i kiedy może powinnam trochę marudzić, że tu boli, tam ciąży ja celebruje ten czas, kiedy naprawdę jest mi dobrze.

Musimy pamiętać, że ćwiczenia w ciąży muszą być dobrane pod ten konkretny stan w którym kobieta się znajduję, a kobieta w ciąży to wyjątkowy stan. Płuca i inne narządy wewnętrzne są ściskane przez rozrastającą się macicę, co znacznie upośledza ich działanie. Serce musi przepompować większą ilość krwi, a skóra ulega rozciągnięciu często ponad swoje możliwości. Dlatego tak mocno się dziwiłam ostatnio, że ćwiczenia, które kiedyś wykonywałam bez żadnej zadyszki teraz powodują u mnie szybsze bicie serca i szybsze męczenie się, ba – nawet podczas wieczornego czytania Mikołajowi mocno potrafię się zasapać.

BIEGANIE

Niektórzy mocno dziwią się słysząc o bieganiu w ciąży, ale biegać naprawdę można nawet do 9 miesiąca życia, oczywiście o ile nie ma przeciwskazań od lekarza. Najlepiej wybierać bieg po płaskiej powierzchni, blisko domu w razie gdybyśmy źle się poczuły, fajnie gdybyśmy miały kompana podczas biegu w razie gdyby coś się działo.

PŁYWANIE

Właśnie teraz mocno żałuję, że nie umiem pływać. Zajęcia z pływanie podczas ciąży są mocno polecane. Zmniejszają bóle kręgosłupa, napięcie mięśniowe, redukują poziom zmęczenia, odciążają stawy. Zatem jeżeli jesteście w ciąży, umiecie pływać i możecie wygospodarować swój wolny czas na pójście na basen to naprawdę warto!

AEROBIC I ĆWICZENIA SIŁOWE

Aerobic to mocno popularna aktywność wykonywana przez kobiety w ciąży. Fitness kluby coraz częściej mają w swojej ofercie zajęcia skierowane właśnie do przyszłych mam. Sama w jednych uczestniczyłam, ale w związku z tym, że zajęcia nie do końca mi odpowiadały, a różnie też było z wolnym czasem odpuściłam.

Nie mniej codziennie właśnie ćwiczę z płytą. Żongluję rodzajem ćwiczeń. Raz wybieram te stricte skierowane dla kobiet będących w danym trymestrze ciąży, raz jest to karate prenatal, a kolejnym razem są to ćwiczenia wzmacniające. Dla mnie osobiście korzyści płynących z wykonywania ćwiczeń jest wiele. Przede wszystkim odciążą mój kręgosłup, wyrównują oddech, sprawiają, że czuję się lepiej, nie przybieram na wadze tak szybko jak w pierwszej ciąży, wzmacniam mięśnie, przygotowuję moje ciało do porodu (mocno zwróćcie uwagę na ćwiczenia wzmacniające dno miednicy), poprawia przepływ krwi. Moje ćwiczenia wykonuję zawsze uprzednio rozpoczynając od rozgrzewki, co jest bardzo ważne przy każdej aktywności, mam zawsze pod ręką wodę, nigdy nie ćwiczę zaraz po posiłku, a kiedy mam słabszy dzień to po prostu odpuszczam, ale zdażyło się to może 2 czy 3 razy. W ciąży z Mikołajem byłam mocno spuchnięta, a teraz widzę dużą poprawę w tym temacie. Pewnie po pierwsze za sprawą tego, że mocno zwracam uwagę na ilość płynów pitych w ciągu dnia, a po drugie zapewne właśnie dzięki ćwiczeniom.

JOGA

Obiecałam sobie, że zacznę zajęcia z jogi, nie dotarłam jeszcze na ani jedne, ale może jeszcze uda mi się znaleźć fajne miejsce w Poznaniu i zacznę chodzić. Joga w ciąży uelastycznia ciało i uczy kontroli nad oddechem, rozciąga mięśnie, dotlenia twój organizm i twoje dziecko. Regularne praktykowanie jogi w ciąży, najlepiej pod okiem doświadczonego trenera, ma także wpływ na poród, ponieważ rozluźnia mięśnie krocza. Podobno trenując jogę w ciąży lepiej poradzisz sobie z bólem podczas porodu i możesz uniknąć nacinania krocza.

ĆWICZENIA MIĘŚNI KEGLA

Bardzo ważne (nie tylko w okresie ciąży) są ćwiczenia mięśni Kegla. Napinanie mięśni krocza można wykonywać praktycznie w każdej pozycji. Odpowiadają one za podtrzymywanie macicy i kontrolowanie pęcherza. Ważne, aby nie ćwiczyć mięśni Kegla w łazience, podczas oddawania moczu. Ja dzięki tym ćwiczeniom nie wstaję już w nocy tak często do toalety.

Ostatnio też kupiłam piłkę do ćwiczeń i każdego dnia wykonuję na niej ćwiczenia wzmacniające dno miednicy. Poniżej krótki filmik z ćwiczeniami na piłce. Piłka daje nam sporo możliwości.

Zdradzę Wam też jeszcze jeden sekret mojej aktywności podczas tej ciąży. Chciałabym żeby powrót w do mojej sylwetki sprzed ciąży nastąpił w miarę szybko (w naturalny sposób i w naturalnym tempie, oczywiście nic na siłę). W sierpniu ślub siostry;)

Napiszcie mi o swoich aktywnościach w ciąży. Ćwiczycie?

 

Polecam zajrzeć też tutaj