Hity z półki #7

W okresie świątecznym wpadło do naszej biblioteczki kilka nowości o których warto tutaj napisać. Część to prezenty świąteczne, a część pozycje, które doszły w międzyczasie w związku z różnymi okolicznościami.

Najpierw trzy książki, które kupiliśmy w związku z moją ciążą i pojawieniem się w niedługim czasie nowego członka rodziny.

1. „Moja młodsza siostra”, Astrid Desbordes, Wydawnictwo Entliczek. 

Zerkałam na nią jeszcze przed ciążą i marzyłam żeby wylądowała u nas, bo córka „chodziła” mi po głowie wyjątkowo;) No i stało się! Pewnego dnia powiedzieliśmy Mikołajowi, że będzie miał właśnie siostrę i tak, jak baliśmy się reakcji tak nasze obawy sam szybko rozwiał, skakał z radości. Pojawienie się rodzeństwa w życiu dziecka budzi zainteresowanie, ale i obawy, mnóstwo pytań. Archibald, główny bohater też zadaje pytania, bywa, że jest zazdrosny, ale też mocno dumny z siostry, a zdanie na końcu rozkłada mnie zawsze na łopatki.

„Bo najbardziej w mojej młodszej siostrze podoba mi się to, że mogę być jej starszym bratem”. Musi ją mieć każdy starszy brat;)

Do kupienia tutaj

2. „Kiedyś”, Alison McGhee, Peter H. Reynolds, Wydawnictwo Mamania

To druga książka traktująca o miłości macierzyńskiej. Wyjątkowa, bardzo skromna w swojej treści, a jednocześnie mocno chwytająca za serce. Mnie porusza za każdym razem. Ja mam na końcu zawsze gulę w gardle.

„Kiedyś spojrzysz na dom i zdziwisz się, że coś tak małego może tak bardzo poruszyć. Kiedyś poczujesz słodki ciężar na swoich silnych plecach. Kiedyś będę się przyglądać, jak czeszesz swoje dziecko.”

Do kupienia tutaj

3. ” Mały Miś”, Ele Holmelund Minarik, Wydawnictwo Literackie

Małego Misia kupiliśmy trochę przez przypadek, bo kiedy wchodzimy do Bukaresztu w Starym Browarze to nie umiemy wyjść bez niczego. To pierwsza z tej serii książka, która ukazała się w Polsce. Książeczki o Małym Misiu powstawały w Stanach Zjednoczonych od 1957 roku, a ich zadziwiająca popularność sprawiła, że są wznawiane do dzisiaj. Nie tracą aktualności ani uroku. Prostym językiem dostosowanym do dziecięcej wyobraźni i percepcji przedstawiają codzienne i niecodzienne zdarzenia z życia niedźwiadka, który z radością odkrywa świat. Za każdym razem największym oparciem jest dla niego jego Misiamama, która znajdzie wyjście z każdej sytuacji.

Do kupienia: tutaj

4. „Hedwiga”, Frida Nilsson, Wydawnictwo Dwie Siostry

Hedzia, bo tak na nią mówimy w domu to zdecydowany hit naszych ostatnich tygodni. Przeczytaliśmy przy jednym posiedzeniu, bo wciąga niesłychanie. Zabawna, inteligentna, przebojowa i psotna siedmiolatka. Mieszka w małym czerwonym domku z rodzicami, psem, dwoma kotami i tysiącem pająków, które siedzą w piwnicy i tylko czekają, żeby wejść jej pod koszulkę. W sąsiedztwie nie ma żadnych dzieci, więc często się nudzi. Ktoś mi wspomniał na IG, że do książka dla dziewczynek, ale nie prawda, Mikołaj bardzo ją lubi i często wracamy do niektórych opowiadań, są krótkie, w sam raz na wieczorne czytanie, które uwielbiamy.

Do kupienia: klik

5. „Hurra, są święta!”, Ulf Nilsson, Emma AdBage, Wydawnictwo Zakamarki

Wiem, że to nie czas na tego tematu książki, ale warto ją wpisać w kalendarz w miesiącu listopadzie jako „do kupienia”. To książka, która odlicza dni od 1. grudnia do samej wigilii. Młody prosiak Rufus, za radą starego knura, ucieka
z transportu do rzeźni. Niedługo potem spotyka równie bezdomną kotkę. Razem zasiedlają opuszczoną chatę, gdzie jak się okazuje, mieszkają jeszcze dwie myszy. Ale lista lokatorów niebawem znacznie się powiększy – ich chata zacznie pękać w szwach! Przyjaciele przygotowują się do Świąt, korzystając z książki Święta w naszym domu, bo sami niewiele
o nich wiedzą. Znów pozycja, którą przeczytaliśmy w jedno popołudnie i żałuję, że nie nie kupiłam jej właśnie przed 1. grudnia.

Do kupienia: klik

6. „Niesamowita natura, mity i stereotypy”, Pavla Hanackova, Wydawnictwo Sierra Madre

Świetna książka dla miłośników zwierząt, to pozycja, którą musi mieć każdy ich fan. „Mity i Stereotypy” to część niezwykłej edukacyjnej serii dla dzieci „Niesamowita Natura”. Czy lis to naprawdę przebiegły złodziej? A niedźwiedź to postrach lasu? Czy struś rzeczywiście jest tchórzem, który chowa głowę w piasek? Na pewno znasz więcej takich porównań.

Do kupienia tutaj

7. „Pięknie dziękuje”, Ellen Surrey, Wydawnictwo Babaryba

Jeżeli chcesz aby Twoje dziecko poznało moc słowa „dziękuję” musisz zaopatrzyć się w tą pozycję. Autorka w fajny sposób pokazuje na jakie różne sposoby różnym ludziom dookoła można podziękować. Piękne ilustracje i fajne zadania do wykonania wspólnie na ostatniej stronie. To zdecydowany must na dziecięcych półkach;)

Do kupienia tutaj

8. „Kto pocieszy Maciupka”, Tove Jansson, Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Mikołaj za każdym razem rozczula się nad tą książką, bo ma w sobie faktycznie dużą dawkę empatii, jest urokliwa, mądra i łapie za serce. Maciupek jest nieśmiały i strachliwy. Jest też bardzo samotny. Pewnego dnia opuszcza dom i wyrusza w podróż. Podczas wędrówki mija rozmaite stworzonka, ale nie starcza mu odwagi, by zawrzeć z nimi znajomość. Czy zdoła znaleźć pocieszenie i przyjaciela?

Do kupienia tutaj

9. „Basia i nowy braciszek”, Zofia Stanecka, Wydawnictwo Egmont

„Basie” mamy prawie wszystkie. Ta o nowym braciszku jest już z nami długo, ale z wiadomych przyczyn wróciliśmy znów do jej czytania. Dla mnie jest bardzo prawdziwa, bez różowych kolorów dotyczących narodzin nowego członka rodziny. Chciałoby się napisać „samo życie”. Basi zdecydowanie nie podoba się nowa sytuacja i próbuje bardzo dosadnie pokazywać swoje niezadowolenie;) Szczęśliwie końcówka napawa optymizmem.

Do kupienia tutaj

10. „Uczymy się literek”, Wydawnictwo Olesiejuk

Świetna książeczka do nauki liter. Zrobiona z pomysłem i mocno wyczerpuje temat nauki liter. Fajne i ciekawe ćwiczenia. Mikołaj jest właśnie mocno na etapie pisania i ta książeczka zajęła go na naprawdę długie minuty. Mocno ją polecam, zresztą sami zobaczcie jak wygląda w środku.

Do kupienia: tutaj

Pozostałe wpisy z cyklu książkowego tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj.

Polecam zajrzeć też tutaj