Marcowe wow

Nie ma nic piękniejszego jak pierwszy powiew wiosny! Od wczoraj rozgościła się na zewnątrz, a dziś mam nadzieję, że jej pierwszą część zobaczycie właśnie pod tym wpisem;)

Zaczynamy!

MODA

Wiosna to zdecydowanie czas na przegląd w naszych szafach, ja już swoje wietrzenie zrobiłam, możecie zajrzeć tutaj, jeszcze zostało kilka rzeczy, więc może coś Wam wpadnie w oko. W związku z moim stanem nie ma opcji na wielkie szaleństwo w szafie, zaopatrzyłam się w kilka t-shirtów, a reszta to sukienki, które mocno będą u mnie królowały tej wiosny! Pierwsza z nich to sukienka zupełnie w moim klimacie! To nowość na polskim rynku! Marka Sister’s dress została stworzona przez dwie siostry z miłości do sukienek właśnie! Moja Rosa Antonia jest w pięknym pudrowym kolorze i mogą ją śmiało nosić kobiety w ciąży jak i bez. Pięknie uszyta, leży idealnie i rośnie razem z nami;) W ofercie pojawiło się kilka modeli, a ja osobiście czekam już na te lniane, których jak wiecie jestem fanką wielką! Drugi hit to jeansowa kurtka, której szukam od kilku tygodni i finalnie padło na.

URODA

Wiecie, że tak jak szybko kupiłam zestaw do hybrydy tak szybko go sprzedałam i teraz zainwestuję w zestaw do manicure japońskiego. Zestaw ze zdjęcia ma siostra i już raz testowałam na swoich paznokciach, uważam, że to coś rewelacyjnego! Moja mama po dwóch zabiegach w końcu zapuściła paznokcie, a nie mogła tego zrobić latami, serio! Drugim urodowym, bardziej pielęgnacyjnym hitem jest nowa linia Biovax botanic. Zaopatrzyłam się z odżywkę, szampon micelarny i peeling trychologiczny i muszę Wam napisać, że to strzał w 10 dla moich włosów! Szampon dokładnie oczyszcza włosy i skórę głowy z sebum, pozostałości kosmetyków do stylizacji oraz wszelkich zanieczyszczeń, odkładających się na ich powierzchni każdego dnia, peeling skutecznie usuwa zanieczyszczenia, martwy naskórek oraz pozostałości kosmetyków do stylizacji, a odżywka działa nawilżająca, przywracając blask i witalność. Pielęgnuje, wzmacnia i wygładza oraz ułatwia rozczesywanie. Mocno polecam!

Jedzenie

Przyznam się Wam, że trochę pofolgowałam sobie w te święta, więc wracam do moich ćwiczeń i do mojego zdrowego stylu życia, a co za tym idzie jedzenia! Zrobiłam sobie wczoraj kolejny słój domowej granoli i mam zamiar jeść więcej sałatek z kaszami w roli głównej, ostatnio mocno przypadła mi do gustu właśnie ta z kaszą jaglaną.

Film

Urwaliśmy się ostatnio z Tomkiem w trakcie Mikołaja przedszkola do kina na Pitbulla, ale tego Pasikowskiego i to było całkiem dobre kino! Poza tym nadrabiamy klasyki, które były grane w kinie w zeszłych sezonach i właśnie kończymy „Pokot”, byłam dość sceptycznie nastawiona, ale film mnie mocno pozytywnie zaskoczył, lekko surrealistyczne klimaty, a klimat wydobyty w polskiem prowincji iście mistrzowski!

Książki

Ciągle nie mogę skończyć „Labirynt duchów”, a to dlatego, że wydawnictwa podrzucają mi w międzyczasie ciekawe pozycje, które odciągają mnie od Labiryntu. Tak też zadziałała na mnie książka „Jelita wiedzą lepiej„. Jestem w prawdzie w połowie, ale tą pierwszą połowę przeczytałam w jeden wieczór. Świetne ciekawostki, ciekawe fakty. Podczas podróży przez jelito (dosłownie!) z doktorem Michaelem Mosleyem dowiadujemy się jak diety oddziałują na bakterie jelitowe, wagę i poziom cukru we krwi, dlaczego ludzie różnie reagują na te same pokarmy, w jaki sposób jelita wpływają na osobowość i nastrój człowieka, jak dobrać właściwe pre- i probiotyki, co jeść, by uniknąć otyłości. No kopalnia wiedzy!

Inspiracje

Wiosna sprzyja porządkom, przemeblowaniom, zmianom i wiciu gniazda, to w moim przypadku;) Dlatego chyba najlepszym sposobem na odświeżenie wnętrza czy nadanie mu nowego wyglądu są kwiaty! Mnie się marzy monstera w dużym koszu i spróbuję namówić na nią Tomka. Mam też dwie makramy dla których szukam miejsca. Dobrze wnętrzu zapewne zrobi taki kilim, który mocno wpadł mi w oko i jest bardzo w moim klimacie. Z pewnością ożywi nie jedno pomieszczenie klik 😉 A z ciążowych inspiracji to chwilowo porzuciłam ćwiczenia z A. Lewandowską na rzecz czegoś bardziej  dynamicznego! Takie właśnie jest ponad 30 minut z Katarzyną Kępką i Jej partnerem. Czuję po nich, że coś zrobiłam dla swojego ciała!

 

Aby wpis nie zginął w czeluściach internetu miło mi będzie jak polubisz mój wpis na FB tutaj lub udostępnisz go na swojej tablicy tutaj 

Polecam zajrzeć też tutaj