Początki karmienia piersią – rozmowa z certyfikowanym doradcą laktacyjnym i położną.

Kiedy myślę o moim drugim porodzie karmienie piersią przychodzi mi na myśl jako pierwsze. Nie martwi mnie wyprawka, której w dalszym ciągu nie mam, ale to czy i jak poradzę sobie właśnie z karmieniem piersią.

Moje początki z karmieniem Mikołaja były fatalne. Myślałam, że to takie zupełnie proste, że przyjdzie samo. Może u niektórych mam faktycznie przychodzi samo i z karmieniem mają tylko i wyłącznie dobre wspomnienia, ale ja nie mam z tymi początkami dobrych wspomnień. Zakrwawione sutki, ból, który przeszywał moje całe ciało, stres, płaczące bez przerwy dziecko, doradztwo dookoła, które teraz wiem, że nie było właściwym doradztwem, niemoc i żal. Do tego mamy blogerki dumnie wypinające piersi i mówiące, że karmienie to cudowna sprawa. To nie pomagało, a jedynie wpędzało mnie młodą, zupełnie niedoświadczoną mamę w poczucie winy.

Dlatego teraz postanowiłam właśnie do tematu karmienia piersią przygotować się solidnie. Dziś jestem mądrzejsza o wiele rzeczy, dziś wiem, że jedynym doradcą będzie moje serce, a kiedy będę potrzebowała pomocy to zgłoszę się do sprawdzonego, certyfikowanego doradcy laktacyjnego.

Ten wpis miał być luźny i dotyczyć tylko i wyłącznie przeglądu biustonoszy do karmienia piersią, ale pomyślałam sobie, że sama nawet dla siebie potrzebuję wpisu, który będzie wartościowy, rzetelny z dużą dawką specjalistycznej wiedzy. Wpisu, którego ja sama będę mogła wynieść coś więcej. Z nieba spadła mi wtedy Kinga, którą znam tylko niestety wirtualnie z czasów naszych przygotowań ślubnych. Kinga jest certyfikowanym doradcą laktacyjnym i ma dużo doświadczenie jako położna w szpitalu Św. Zofii w Warszawie.

Kinga Szaniawska – położna i certyfikowany doradca laktacyjny. Od 8 lat zawodowo związana ze szpitalem św. Zofii w Warszawie.
Na co dzień opiekuje się kobietami w ciąży, a także młodymi mami w pierwszych dniach po porodzie, dając im wsparcie i doświadczenie, które posiada.
Przede wszystkim jednak mama 4-letniego Tomka i rocznego Wojtusia. Tomka karmiła piersią ponad 2 lata, Wojtusia karmi nadal, dlatego doskonale rozumie potrzeby i problemy swoich pacjentek.

Zapraszam Was na stronę Kingi  https://www.facebook.com/poloznakingaszaniawska/, a w razie potrzeby- do umówienia wizyty poprzez portal http://mobimed.com.pl/personel/kinga-szaniawska

Zapytałam Kingę o kwestie, które mnie samą mocno interesują i mimo, iż do wczoraj myślałam, że wiem o karmieniu piersią dużo dziś wiem, że byłam w błędzie, dzięki Niej teraz dopiero będę wiedzieć więcej.

1. Czy i jak przygotować się do karmienia piersią przed porodem.

Do karmienia piersią przygotowuje każdą z nas natura i dopiero po porodzie, gdy pierwszy raz będziemy karmić nasze maleństwo, zobaczymy na czym to tak naprawdę polega. Nie da się nauczyć tego wcześniej, ale możemy się do tego momentu przygotować, choćby teoretycznie. Każda z nas będąc w ciąży poświęca wiele czasu na przeglądanie stron internetowych w poszukiwaniu odpowiedniego łóżeczka, wózka czy innych gadżetów, a temat karmienia naszego dziecka zostaje zepchnięty na „po porodzie”.  Warto znaleźć chociaż czas na przejrzenie kilku stron internetowych  poświęconych laktacji, prowadzonych przez specjalistów w tej dziedzinie. Ja jednak zachęcam do głębszego zapoznania z tym tematem. Każdej kobiecie w ciąży przysługuje opieka położnej środowiskowo-rodzinnej w ramach wizyt świadczonych przez NFZ, już od 21 tygodnia ciąży. Między 21. a 31 tyg. ciąży przysługuje jedno spotkanie tygodniowo, a od 32 tygodnia ciąży- dwie wizyty w tygodniu.

Podczas takich spotkań można porozmawiać z położną nie tylko o laktacji, ale również o innych niepokojących nas sprawach związanych z ciążą i porodem, czy opieką nad noworodkiem. Zachęcam również do indywidualnych spotkań z doradcą laktacyjnym, który także pomoże w przygotowaniu do karmienia piersią. Rozpoczynając przygodę z karmieniem warto zwrócić uwagę na to czym są wczesne oznaki głodu u noworodka, a także jak za pomocą wskaźników skutecznego karmienia piersią, ocenić czy dziecko się najada.

Przydatne linki: https://www.hafija.pl/2017/03/jak-nie-zabic-dziecka-piersia.html

2. Pierwsze godziny po porodzie, najważniejsze kwestie dotyczące karmienia w tym okresie.

Dla rozwoju laktacji niezwykle istotny jest IV okres porodu, czyli 2 pierwsze godziny po porodzie. Jest to czas, który noworodek powinien spędzić na klatce piersiowej mamy, w kontakcie „skóra do skóry”, oczywiście jeśli pozwala na to stan mamy i dziecka. Zazwyczaj w tym czasie odbywa się pierwsze karmienie. Większość noworodków wykazuje chęć podjęcia ssania już krótko po porodzie. Maluch położony na brzuchu mamy instynktownie zaczyna szukać piersi, próbując się przemieścić. Będzie odpychać się nóżkami, aż dotrze do piersi. Zjawisko pełzania do piersi nosi nazwę „brest crawl”. Jest to bardzo silny instynkt przetrwania, (niezwykle istotny dla pary mama-dziecko), mający duże znaczenie w stymulacji laktacji. Ważne jest, aby noworodek po porodzie był tylko osuszony, nie kąpany. Zapach płynu owodniowego pobudzi u dziecka odruch ssania i instynktowne szukanie pokarmu. Jedne dzieci będą do tego gotowe od razu, inne będą potrzebowały   spędzić więcej czasu w ramionach mamy.
Karmienie piersią jest naturalne, a to, jak cudowna jest natura można zobaczyć w tym filmiku.

Zdarzają się sytuacje, kiedy noworodek nie wykazuje chęci do ssania piersi w czasie dwóch pierwszych godzin po porodzie. Jeśli pod opieką położnej nie udaje się przystawić dziecka do piersi, należy dać maluchowi czas na odpoczynek. Przyjmuje się jednak, że do 6 godzin po porodzie powinno odbyć się pierwsze karmienie, ewentualnie w wyjątkowych sytuacjach należy odciągnąć ręcznie siarę, (czyli pierwszy pokarm) i podać ją dziecku z kieliszka lub strzykawki, tak aby nie zaburzać kształtującego się prawidłowego odruchu ssania.

3. Najczęściej występujące problemy podczas pierwszych dni karmienia.

Karmienie piersią choć jest naturalne, często budzi niepokój wśród świeżo upieczonych mam. Zwykle potrzeba chwili czasu, aż w nowej sytuacji nabierzemy pewności siebie. Podobnie jest na początku każdej „mlecznej drogi”. Pojawiają się pytania, „czy moje dziecko się najada?”, „czy nie mam za mało mleka?”, „czy ono nie je za długo/krótko?”. Do tego dochodzi huśtawka nastrojów związana ze zmianami hormonalnymi. Jednak bardzo ważne jest nastawienie, bo laktacja zaczyna się w głowie 😉

Z mojego doświadczenia wynika, że najczęstszymi problemami w pierwszych dniach karmienia są trudności z przystawieniem dziecka do piersi i co za tym idzie poranione brodawki, a także niepokój o to, czy dziecko się najada.

W kolejnych dniach po porodzie może pojawić się nawał pokarmu, który jest zjawiskiem fizjologicznym i polega na nagłym zwiększeniu się ilości pokarmu w piersiach objawiającym się znacznym powiększeniem  piersi, ich napięciem , a niekiedy nawet bolesnością. Najlepszym lekarstwem w takim momencie jest nasze własne dziecko, które prawidłowo przystawione do piersi, szybko ją opróżni i przyniesie ulgę.

4. Czy można uniknąć problemu bolących sutków.

Zacznijmy od tego, że karmienie piersią nie powinno boleć. Ból jest sygnałem, że coś jest nie tak. Należy jak najszybciej zorientować się, dlaczego akt karmienia jest bolesny- czy wynika to z nieprawidłowego przystawienia dziecka do piersi, czy z ewentualnych problemów ze strony dziecka, i postarać się temu zaradzić.
Nawet jeśli zdarzyło się, że skóra na brodawkach uległa już uszkodzeniu i pojawiły się ranki, to po korekcie sposobu przystawienia dziecka do piersi, sytuacja normalizuje się już po kilku dniach. Dlatego warto zacisnąć zęby i poprosić o wsparcie w karmieniu położną w szpitalu lub certyfikowanego doradcę laktacyjnego.

5. Jak przystawić malucha żeby karmienie sprawiało nam przyjemność, a nie ból.

Już przy pierwszym przystawieniu dziecka do piersi warto zwrócić uwagę na kilka istotnych szczegółów. Przede wszystkim warto zadbać o swój komfort w trakcie karmienia i odpowiednią pozycję ciała- pamiętajmy, że czasem jedno karmienie może trwać nawet ok. 20-30 minut, dlatego należy poszukać miejsca, w którym będzie nam wygodnie. Zawsze przypominam pacjentkom, aby usiadły wygodnie, miały oparcie dla pleców, nóg i rąk. Przydają się do tego poza poduszką do karmienia, także małe poduszki oraz stołeczek, na którym można oprzeć stopy.
Przystawiając dziecko do piersi należy pamiętać o tym, aby maluch swoją buzią chwycił jak największą część piersi- nie tylko samą brodawkę, ale również jak najwięcej otoczki. Jest to kluczowe w prawidłowym przystawieniu. Nosek dziecka powinien dotykać piersi dziecka, brzuszek przytulony do brzucha mamy, a głowa i pupa powinny znajdować się w linii prostej. Według mnie najkorzystniejszą pozycją do nauki prawidłowego przystawienia jest pozycja krzyżowa (czyli taka, kiedy np. lewa ręka podtrzymuje lewą pierś, a prawa ręka przytrzymuje główkę dziecka i NAKŁADA ją na pierś) oraz pozycja spod pachy. Obie te pozycję dają mamie duża kontrolę nad procesem karmienia oraz pozwalają ocenić prawidłowe przystawienie. Warto zapamiętać, że to dziecko należy nałożyć na pierś, aby prawidłowo i głęboko chwyciło pierś- nigdy nie ciągniemy swojej piersi do dziecka.

Pozycje do karmienia http://serwer1568141.home.pl/kazdy-ma-swoja-mame/pozycje-do-karmienia-piersia-oraz-technika-i-ocena-skutecznosci-karmienia/]

6. Czy są jakieś sposoby na obolałe piersi (możemy tutaj podać kremy, maści itp.)

Na rynku istnieje wiele produktów przeznaczonych do pielęgnacji oraz leczenia brodawek sutkowych. Jeśli doszło do uszkodzenia skóry brodawki ważne jest, aby produkt stosowany przez nas nie zawierał w swoim składzie cukru, gdyż może to tylko pogorszyć sytuację, prowadząc np. do grzybicy.
Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej sprawdzają się produkty zawierające naturalną lanolinę. Znajdą one zastosowanie zarówno w pielęgnacji zdrowej skóry, uelastyczniając ją, jak i w leczeniu uszkodzeń na brodawkach. Z czystym sumieniem mogę polecić dwa produkty- Purelan firmy Medela (klik), a także maść lanolinową Ziaja z serii Mamma Mia (klik), kórych nie trzeba zmywać z piersi przed kolejnym karmieniem, gdyż są w 100% produktem naturalnym.

Gadżetem, który mi osobiście przyniósł ogromną ulgę w pierwszych dniach karmienia, gdy brodawki były niezwykle wrażliwe, są muszle laktacyjne. (klik). Dzięki nim wrażliwa brodawka nie ociera się o materiał biustonosza, czy wkładkę laktacyjną powodując dyskomfort. Wyposażone są w  otworki zapewniające przepływ powietrza, przez co uszkodzona skóra szybciej się goi, a także zbieraja nadmiar pokarmu w przypadku przepełnienia piersi lub w trakcie karmienia. Należy pamiętać, aby zakładać je do luźniejszego biustonosza lub pod dopasowany top, aby nie przylegały zbyt mocno do piersi i nie uciskały jej- może to spowodować uszkodzenie kanalików mlekowych prowadząc do zastoju, a nawet zapalenia piersi.

Pamiętajmy, że w przypadku silnego bólu piersi, który może towarzyszyć uszkodzonym brodawkom lub nawałowi, można przyjmować środki przeciwbólowe. Są one bezpieczne dla dziecka. Ze względu na właściwości przeciwzapalne polecane są leki zawierające Ibuprofen (np. Ibuprom), w dawce 3x400mg/dobę, lub/i Paracetamol 1g co 4-6godz.

7. Jak dobrać odpowiednio bieliznę do karmienia, na co zwrócić uwagę.

Już w okresie ciąży nasz biust może ulec znacznemu powiększeniu. Warto zafundować mu prezent, jakim będzie wizyta u brafitterki, czyli osoby, która profesjonalnie zajmuje się indywidualnym doborem odpowiedniego biustonosza. Piersi w trakcie laktacji stają się ciężkie i nabrzmiałe, dlatego bardzo istotne jest dla nich prawidłowe podparcie, które zapewniają : prawidłowo dobrany obwód biustonosza, fiszbiny, a także szersze ramiączka.

Kobiety często w tym okresie boją się staników z fiszbinami, co jest błędem. Ważne, aby fiszbina obejmowała całą pierś, a nie kończyła się w jej obrębie. Piersi w okresie laktacji są bardzo delikatne i wrażliwe. Źle dobrany biustonosz może im wtedy bardzo zaszkodzić prowadząc nawet do zastojów i zapalenia piersi.

U kobiet posiadających duży biust bardzo dobrze sprawdzają się zwykłe modele staników- najlepiej z elastyczną koronką na górze, przerobione na „karmnik”. Taka usługę oferuje już większość sklepów z profesjonalnym doborem bielizny. Wprawne krawiecko mamy nawet same sobie z tym poradzą 😉 (http://mamawtrampkach.blogspot.com/2014/02/macierzynskie-do-it-yourself-czyli-zrob.html)

Biustonosze bez fiszbiny zostawilabym na noc.

Zapytałam kilka dni temu na Fb mamy jakie marki staników polecają. Większość karmiących mam napisała, że jest spory problem ze znalezieniem odpowiedniego stanika do karmienia dla ich dużego biustu. Opinie były naprawdę różne. Kiedy urodziłam Mikołaja zakupiłam dwa staniki Mamabel marki Triumph. Były wygodne, ale teraz nie wiem czy faktycznie dobrze dopasowane. Zrobiłam Wam małe zestawienie staników do karmienia dostępnych u nas w sieci. Prócz tych w zestawieniu mamy polecały jeszcze Oysho, Lidl, Kostar.

Mamy polecały w Poznaniu konsultację z brafitterką w Vanilla body shop w M1, a w Krakowie w salonie Adore.

1. H&M klik, 2. H&M klik, 3. Kappahl klik, 4. Kappahl klik, 5. Esotiq klik, 6. Lindex klik, 7. Lindex klik, 8. Benefit klik, 9. C&A klik, 10. Royce klik

Myślę, że tak wartościowym wpisem warto się dzielić! Zatem będzie miło jeżeli udostępnicie go na swojej tablicy klik lub po prostu klikniecie lubię to!

print

Polecam zajrzeć też tutaj