D’ALCHEMY NATURALNA PIELĘGNACJA

Wiecie, że mocno zwracam uwagę na składy kosmetyków i naturalna pielęgnacja mocno leży mi na sercu. Dziś napiszę Wam sporo o nowej marce, która jeszcze chyba nie do końca jest popularna wśród kosmetyków naturalnych, a która w ostatnim miesiącu bardzo, bardzo mocno mnie zachwyciła!

Mowa o kosmetykach marki D’ALCHÉMY. Wszystkie składniki kosmetyków są naukowo przebadane. Wiadomo, dzięki jakim substancjom zawartym w surowcach naturalnych są one skuteczne oraz jaki jest mechanizm ich oddziaływania na ludzki organizm, a zwłaszcza komórki skóry. Jestem podwójnie zachwycona, bo to nasza rodzima, polska marka! Ma przepiękną szatę graficzną, wyjątkowe zapachy produktów, a szklane słoiczki dają nam pewność, że to kosmetyki najwyższej jakości.

D’ALCHEMY założyło sobie, że będzie to marka holistyczna, będzie korzystała ze składników roślinnych, które będą najwyższej jakości i faktycznie jest to marka, którą można zaliczyć do marek luksusowych jeżeli chodzi o naturalne składniki. Stosowane przez markę składniki pochodzą z odnawialnych źródeł. Od naturalnych hydrolatów i czystych olejków eterycznych do setek skutecznych, roślinnych substancji czynnych.

To marka, która naprawdę zasługuje na szczególne zainteresowanie, mnie zachwyciła ich filozofia. D’ALCHEMY posiada wiedzę, jakie procesy zachodzą w substancjach roślinnych podczas produkcji kosmetyków, a dzięki skomplikowanej, najnowszej technologii, z niezwykłą dokładnością kontroluje również parametry tych procesów. I wreszcie, D’ALCHEMY niczego nie ukrywa a swą wiedzą dzieli się z klientami. To wyraz szacunku dla Natury, z której czerpie oraz dla tych, którzy z jej kosmetyków korzystają.

 

Co warto jeszcze podkreślić?
  •   produkty pielęgnacyjne D’ALCHEMY nie zawierają wody, została ona świadomie zastąpiona hydrolatami roślinnymi
  •   składy kosmetyków są niebywale bogate, a formuły luksusowe
  •  są to przede wszystkim produkty anti-aging do twarzy dla skór wymagających
  •  zamiast kompozycji zapachowych kosmetyki zawierają olejki eteryczne o działaniu leczniczym  preparaty zawierają min. 98% składników naturalnych i organicznych
  •  opakowania ze szkła biofotonicznego, które pozwala w pełni zachować zalety tak wrażliwych produktów
  • produkty są przyjazne dla wegetarian i wegan (100% vegan)
  • w kosmetykach D’ALCHEMY nie stosuje się: parabenów, ftalanów, siarczanów (SLS/SLES), olejów mineralnych, parafiny, wazeliny, silikonów, lanoliny, glikolu (PEG), Kwasu para-aminobenzoesowego (PABA), syntetycznych barwników i substancji zapachowych, MEA/DEA/TEA oraz wszelkich składników pochodzenia zwierzęcego

Wzięłam pod lupę 4, a właściwie 5 kosmetyków:

  1. Esencjonalny balsam do ciała
  2. krem na zmiany hormonalne i przebarwienia
  3. koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia
  4. oczyszczający żel do mycia twarzy oraz peeling do twarzy

Marka proponuje nam spektrum kosmetyków, są do kosmetyki do pięlęgnacji skóry, ciała, kremy pod oczy, peelingi, te do demakijażu i oczyszczania. Na jakie problemy odpowiadają kosmetyki? Głębokie linie i zmarszczki, utrata jędrności skóry, utrata elastyczności skóry, hormonalne starzenie się skóry, ciemne plamki i przebarwienia, skóra sucha i odwodniona, skóra wrażliwa i trądzikowa. Nie zaliczam się do grupy wiekowej dla której te preparaty są przeznaczone, ale lubię przeciwdziałać starzeniu się skóry, więc wpasowały się idealnie! Fajne jest to, że można kupić miniaturki kremów i przetestować je w podróży. Poza tym kosmetyki są wyjątkowo wydajne. Krem pod oczy stosuję od miesiąca, a w słoiczku jest jego jakby ciągle tyle samo!

Esencjonalny balsam do ciała

Mam bzika na punkcie nawilżonego ciała na noc, nie zasnę bez nałożenia na nogi i brzuch balsamu, szczególnie teraz w ciąży, kiedy moja skóra napina się i jest narażona na rozstępy. Szczęśliwie do tej pory nie pojawił się ani jeden. Efektem stosowania tego balsamu ma być skóra aksamitnie wygładzona, miękka w dotyku, dogłębnie nawilżona, odżywiona, jędrna i elastyczna, optymalnie zabezpieczona przed destrukcyjnym działaniem wolnych rodników i taka właśnie jest do samego rana. Balsam ma bardzo lekką konsystencję i znów jest wyjątkowo wydajny. Zawiera esencjonalne olejki eteryczne z mandarynki, grapefruita i pomarańczy oraz ekstrakty z guarany, aceroli, żurawiny, szałwii, sosny i rozmarynu, skutecznie zwalczające wolne rodniki oraz zapobiegające starzeniu się skóry. Formuła bez zawartości wody, oparta o hydrolaty z werbeny, oczaru i kwiatu pomarańczy, wzbogacona o niezwykle cenne oleje i masła roślinne, chroni skórę przed zanieczyszczeniem środowiska i promieniowaniem słonecznym UV. Skóra po nałożeniu balsamu jest wyjątkowo delikatna.

krem na zmiany hormonalne i przebarwienia

Liczyłam na dobre efekty po stosowaniu tego kremu. W ciąży zupełnie nie mam problemów ze skórą, ale pojawiły mi się delikatne przebarwienia zatem wybrałam właśnie ten krem żeby sprawdzić czy faktycznie zredukuje moje przebarwienia. Krem ma konsystencję emulsji, jest gęsty i mocno wydajny. Jest silnie przeciwstarzeniowy. Efektem stosowania tego kremu ma być odnowiona skóra, rozjaśnione przebarwienia i wyrównany koloryt, zmarszczki spłycone i wypełnione, przywrócona jędrności, gęstość i napięcie skóry i nie mam zupełnie nic do zarzucenia! Uwielbiam ten krem! Stosuję go i na dzień i na noc, bo wyjątkowo nawilża moją skórę. Składniki pochodzenia morskiego odpowiadają za działanie rozjaśniające przebarwienia i wyrównujące kolor dojrzałej skóry, multifunkcjonalne glikany odpowiadają za dogłębne nawilżenie komórek skóry a „roślinny botox” pozyskiwany z afrykańskiego kwiatu acmella stymuluje biomechaniczne funkcje fibroblastów oraz wzmacnia strukturę kolagenową. Głównymi składnikami tego kremu są: hydrolaty z róży damasceńskiej, werbeny i cytryny, ekstrakt z brązowej algi, ekstrakt z owoców camu, camu, aceroli, żurawiny i guarany, olej arganowy, masło shea, olejki sandałowy, lawendowy i goździkowy.

koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia

Do tej pory miałam problemy z tym żeby każdego dnia nakładać krem pod oczy. Myślę, że wiele z nas ma problem z tym żeby regularnie stosować krem pod oczy, a jak wiemy tam zmarszczki pojawiają się dość szybko. Rekomendowany jest do skóra dojrzałej, szczególnie suchej, wiotkiem i wrażliwej. Daje efekt rozświetlonej, zrelaksowanej i dogłębnie nawilżonej skóry,  daje efekt „wypoczętego oka”. Naprawdę to krem do którego będę wracała! Świetnie nadaje się pod makijaż. Ma genialną konsystencję, jego głównym składnikiem są algi i żen-szeń, wyciąg z róży damasceńskiej i oczaru, wyciąg z krwawnika, nagietka, dziurawca, mięty, lipy, zawiera w sobie masło shea i shorea. Koncentrat ma zapobiegać zmarszczkom i utracie jędrności i faktycznie widzę u siebie wielką poprawę jeżeli chodzi o jędrność skóry. Preparat działa przeciwstarzeniowo, wyraźnie spłycając zmarszczki i redukując ich widoczność. Relaksuje wrażliwą skórę wokół oczu, redukuje objawy zmęczenia i stresu, zmniejsza cienie i opuchliznę pod oczami.

oczyszczający żel do mycia twarzy oraz peeling do twarzy

Ostatnimi dwoma produktami są żel oczyszczający i peeling do twarzy. Żel stosuję co kilka dni,  jest stworzony z myślą o skórze dojrzałej, przesuszonej, wrażliwej, z niedoskonałościami, więc nie do końca dla takiej, jaką mam ja, ale  lubię go bardzo za to, że dogłębnie oczyszcza skórę po całym dniu, nie podrażnia i nie zaburza równowagi hydrolipidowej skóry, chroniąc jej naturalne pH. Co bardzo ważne, nie zawiera mydła. Zerkając na skład znów możemy być spokojne. Zawiera ekstrakt z jabłka, żeń – szenia, brzoskwini, pszenicy i jęczmienia, papai, wyciąg z granatu. Olejki eteryczne to: grejfrut, mandarynka, pomarańcza, olejek sandałowy i cedrowy. Jeżeli chodzi o peeling to jest to zupełny strzał w 10! Uwielbiam skórę zaraz po jego zmyciu. Głęboko wygładza i oczyszcza. Nie pozostawia martwych części naskórka, perfekcyjnie przygotowuje cerę na przyjęcie preparatów pielęgnacyjnych. Lubię go za to, że skonstruowany jest na bazie białej glinki, zawiera puder z ryżu, hydrolaty i ekstrakty roślinne o działaniu łagodzącym i oczyszczającym oraz niewielkie ilości specjalnie wyselekcjonowanych olejów roślinnych. Wiem, że do niego wrócę!

 

Polecam zajrzeć też tutaj