Moc drewnianych zabawek

Wakacje mojego dzieciństwa to czas spędzony u moich dziadków. Miałam to szczęście, że ich dom znajdował się na wsi, takiej z prawdziwego zdarzenia, ze wszystkimi jej atrakcjami. Ogrodem z krzakami malin, których smak kojarzy mi się z dzieciństwem do dziś, grządkami z nowalijkami, drzewami owocowymi, słodkim groszkiem i truskawkami, zwierzętami, jeziorem, bieganiem boso od rana do wieczora, odgłosem kombajnów zjeżdżających z pól późnym wieczorem. Każde miejsce czy zdarzenie prowokowało do zabawy. Nikt nam wtedy nie kupował Lego, puzzli czy lalek. Nie oglądaliśmy godzinami katalogów z nowymi zabawkami. Nie było reklam, które kusiły nowościami ze świata zabawek. Bawiliśmy się tym, co było pod ręką. Zabawy w sklep od rana do wieczora z wykorzystaniem liści wiśni, kamieni, drewna i szkła, podchody, skakanie w gumę czy zabawy w dom z chodzeniem w szpilkach babć i cioć. Kiedy pewnego dni mojemu bratu zamarzyło się auto na kółkach dziadek poszedł na cały ranek do szopy i tam z drzewa i zardzewiałych śrub zrobił pojazd z prawdziwego zdarzenia, mam go przed oczami do dziś.

Wiecie, że mam szczególną słabość do drewna.

Wydawać by się mogło, że w dobie wszechobecnego plastiku i elektroniki czas drewnianych zabawek minął, ale nie! Drewniane zabawki mają ciągle siłę przyciągania. Odnoszę nawet wrażenie, że po wielki boomie na grające zabawki drewno ponownie wraca do łask. Sekret tkwi przede wszystkim w prostocie, zapachu, trwałości, barwie. Świadomi rodzice coraz częściej zwracają uwagę na to czym bawią się ich dzieci i powracają do tego, co naturalne. Podczas zabawy drewnianą zabawką jest czas na skupienie i trening uważności. Dają możliwość rozszaleć się dziecięcej wyobraźni. Drewno to też uniwersalność, nadaje się do zabawy zarówno dla młodszych, jak też starszych dzieci. Fajne w nich jest też to, że po prostu trudno jest je też zniszczyć, a to, my rodzice cenimy sobie bardzo;) Osobiście nie protestuje kiedy Mikołaj znosi do domu sterty gałęzi i patyków, to prowokuje do kreatywnej zabawy.

Jestem wielką zwolenniczką drewna w pierwszych kilku latach życia dzieci. Wiecie, że mniej niż 5 procent zabawek na świecie wytwarzanych jest ręcznie. Współczesny świat bombarduje nas bodźcami z każdej strony, komputeryzacja świata zawładnęła nami dość mocno, maluchy zerkają w telefony, laptopy i tablety, są wtedy pobudzone i rozdrażnione zatem warto w świecie zabawek dać im czas aby spokojnie mogły dorosnąć do tego świata. Drewniane zabawki są piękne i praktycznie niezniszczalne, a ewentualne niewielkie ślady używania tylko podkreślają ich niezwykły charakter.

Dobrym przykładem są drewniane klocki, które pomagają rozwijać motorykę małą i dużą. Już u niemowlaków, które jeszcze nie tworzą skomplikowanych konstrukcji samym wyzwaniem będzie już złapanie klocka. Potem przychodzi czas rzucania, zbierania, budowania wież, z czasem tak wysokich, że żeby dołożyć kolejny klocek trzeba wstać, a zaraz potem uciekać, kiedy wieża zaczyna się walić. Bardziej skomplikowane budowle wymagają coraz bardziej precyzyjnych ruchów małej rączki, aż z czasem dziecko nabiera pewności i porusza się po swoim placu budowy szybko i dokładnie. Drewniane klocki mają też tę przewagę nad klockami typu Lego, że można łatwo i szybko zrobić „bach!” wieży zbudowanej przez mamę czy tatę – tę zaletę docenią szczególnie najmłodsi budowniczowie.

Chciałabym dziś Wam pokazać kilkanaście moich ulubionych, odkrytych kilka lat temu lub zupełnie niedawno  drewnianych i jednocześnie edukacyjnych zabawek dla najmłodszych, część doskonale pamiętamy jeszcze z własnego dzieciństwa.

Na początku jednak muszę Wam napisać o nowym odkryciu jakim jest marka Kandu. Jej historia sięga 1989 roku. Wszystko zaczęło się w małym miasteczku nieopodal Ostrowa Wielkopolskiego, gdzie trud komunistycznej rzeczywistości zetknął się z siłą pasji i potrzebą tworzenia.

Każda zabawka marki Kandu tworzona jest w oparciu o 3 podstawowe kryteria: ponadczasowy design, jakość wykonania, dbałość o szczegół. Produkty są testowane pod kątem wytrzymałości. Misją Kandu jest dbanie o prawidłowy rozwój dzieci oraz wyjątkowe relacje rodzinne, dzięki ręcznie tworzonym zabawkom z drewna, które nie tylko bawią, ale też uczą, a ponad wszystko –  przetrwają pokolenia. Marka stworzyła trzy kategorie zabawek: Kandu sport, Kandu Classic i Kandu Kucyk.

1. Drewniane magnesy Janod, 2. Klocki naturalne Pilch, 3. Motorek Kandu (Kandu Motorek to dwa produkty w jednym o doskonale dopracowanej budowie. Dzięki funkcji odkręcanych płóz, zabawka do huśtania w jednej chwili, może zmienić się w jeżdżący motorek. Mobilność bardzo dobrze sprawdza się w okresie nauki jazdy na rowerze, kiedy kształci się umiejętność utrzymania równowagi.), 4. Klocki Bioblo, 5. Tęcza Pilch, 6. Klik Klak Bajo, 7. Motorek na kołach Kandu Sport (Kandu Sport to motorek na kołach, który został zaprojektowany z myślą o fanach sportu i motoryzacji. Przemyślany design nadaje charakterystycznej zadziorności motorkowi, a nowoczesny wzór kół dodaje wrażenia dużej mocy. Koła powleczone są odporną warstwą gumy, dzięki czemu nie występuje ryzyko zarysowań powierzchni, 8. Klocki magnetyczne Tegu, 9. Przeszywanka Funky Hair Bajo,

 

10. Drewniany bolid Belmam, 11. Bączki drewniane Londji, 12. Zestaw narzędzie Moulin Roty, 13. Kucyk Kandu ( Kucyk to dwufunkcyjna, starannie wykonana, zabawka z naturalnego drewna. Odkręcane płozy gwarantują kołyszące chwile podczas przyjemnego huśtania lub pełną energii zabawę na kółkach. Dużą uwagę poświęciliśmy również kształtom zabawki, dążąc do osiągnięcia wrażenia obłości naturalnych kształtów, 14. Yo Yo Londji, 15. Drewniany miś Kipod, 16. Smok Wawelski do ciągnięcia Bajo, 17. Sorter Janod, 18. Klocki drewniane z figurami domino Bajo, 19. Liczydło Pilch

 

Polecam zajrzeć też tutaj