D jak Dzień Dziecka

Za moment ich wspólny Dzień Dziecka i nasz pierwszy, rodziców z dwójką na pokładzie. Będąc w ciąży miotały mną różne emocje. Pojawiły się też te związane z dużą różnicą wieku między Mikołajem a Matyldą. Były gdzieś komentarze za plecami, że nie będą się wspólnie bawić i klasyki w postaci „zobaczysz jak Matylda zacznie się poruszać i wszystko rozwalać Mikołajowi”. Oczywiście zdawałam sobie z tego sprawę i byłam świadoma, że nie będzie tak, że Mikołaj bez mrugnięcia oka pozwalać będzie na rozburzanie puzzli czy nowo złożonego zestawu Lego, absolutnie!

Jesteśmy w momencie w którym aktywność i mobilność Matyldy nabrała swojej mocy;) Matylda jest wszędzie i musimy wszyscy mieć oczy dookoła głowy. Puzzle układamy na stole albo wtedy, kiedy Matylda śpi.

Jeszcze w ciąży sama byłam przekonana, że o wspólnych zabawach nie będzie raczej mowy. Jednak moje obawy zostały szybko rozwiane. Już w pierwszych dniach po pojawieniu się Matyldy w domu czułam, że będzie między nimi piękna więź. Mikołaj jest mocno zainteresowany światem Matyldy. Kiedy zaczęła sama siadać bardzo często do niej dołączał, robi to też dziś i widzę, że do niczego się nie zmusza i że sprawia mu to sporo radości. Ma w sobie jeszcze dużą dawkę potrzeby odkrywania nawet tych zabawek dla najmłodszych. Kiedy pojawił się w domu sorter najpierw sam go przetestował, a potem próbował pokazywać Matyldzie jak działa. Uwielbiam wtedy na nich patrzeć.

Są oczywiście momenty kryzysowe. Kiedy na przykład potrzebuje mojej pomocy przy składaniu puzzli czy innych czynnościach, a ja jestem z nimi sama i Matylda próbuje na swój sposób zawładnąć całym otoczeniem. To jest dość trudne żeby być obok, a jednocześnie zatrzymywać mały tajfun emocji Matyśki. Szczęśliwie to są sporadyczne sytuacje.

Fajne w tej ich różnicy wieku jest to, że ona ma swój świat zabawek, a Mikołaj swój. Nadal ich rzeczy są wzajemnie atrakcyjne, ale mają swoją przestrzeń ze swoimi gadżetami i staramy się żeby Mikołaj szanował jej kąt, a ona przy naszej pomocy jego.

Kiedy pytacie mnie czy taka różnica wieku jest dobra odpowiadam – nie wiem! Dla mnie było ważne żeby Mikołaj był samoobsługowy i chodził do przedszkola. Byłam z nim w domu przez 3,5 roku i tak samo chciałabym dać swój czas Matyldzie. Mam dwie młodsze od siebie siostry i brata. Jedna 6 lat, druga, dwa lata, brat jest młodszy ode mnie o 4 lata i życzę każdemu rodzeństwo takiej więzi jaką mamy my ze sobą.

Myślę, że ważne jest to żeby nasze dzieci miały po prostu siebie bez względu na to ile lat ich dzieli.

Zbliża się Dzień Dziecka. My z okazji tego święta zabieramy nasze dzieci na wakacje;) Nie mniej wybraliśmy dla nich zabawki, które wiedzieliśmy, że są mocno w ich gustach, a w przypadku Matyldy na jej poziomie;)

Mikołaj wybrał genialne puzzle Mudpuppy las deszczowy, 300 elementów było niezłym wyzwaniem, ale 7 latek przy niewielkim wsparciu rodziców da sobie z nimi radę. My mieliśmy zabawę na cały dzień;)

Matyldzie wybraliśmy sorter. To jej osobista pierwsza zabawka. Myślę, że sorter to w ogóle idealny prezent na roczek! Sorter jest świetny, bo załączone klocki można wkładać na dwa różne sposoby. Posiada też drewniane drzwiczki, którymi wyjmuje się włożone klocki.

Marka Janod ma świetne propozycje w swojej ofercie! Poza tym skusiłam się też na zabawkę marki Liliputiens. To pluszowy wałek dzwiękowy 4 elementowy. Każda z części wydaje osobne dźwięki;) Aby Wam je przybliżyć pokażemy je Wam z Matyldą na poniższym filmiku;)

print

Polecam zajrzeć też tutaj