Domowe sposoby na przeziębienie

Zawzięłam się w tym roku i postanowiłam, że ta jesień nie będzie zdominowana przez kichające i kaszlące dzieci. Przygotowałam się jak na największą wojnę!

Nie powiem żeby moje dzieci nie chorowały. Były i anginy i zapalenie krtani i nawet raz oskrzela. Matysia póki co daje radę! Nie mniej zasada pierwsza jest taka:

Nigdy nie mów głośno, że Twoje dzieci nie chorują, zawsze zaraz coś się przypałęta.

No i zasada druga. Często mam wrażenie, że przed wielkimi wyjazdami czy innymi ważnymi uroczystościami dzieci jakby miały wbudowane czujniki! No zawsze muszą pokrzyżować chociaż ciut plany i trochę wprowadzić ogólnego dramatyzmu typu „jedziemy, nie jedziemy, lecimy, nie lecimy”. Lecimy za kilka dni, więc chucham i dmucham jak się da!

Suplementy to nie wszystko. Myślę, że dużą rolę odgrywa tutaj zdrowa dieta. Jestem domowym przemytnikiem. Gdzie tylko się da przemycam zdrowe superfoodsy. Staram się żeby w okresie jesień – zima dzieciaki codziennie zjadały ciepłe śniadania. Nie myślcie sobie, że jest idealnie. O nie! Matylda aktualnie przez wyrzynające się zęby bardzo słabo je, a Mikołaj odmawia jedzenia owsianek i jaglanek, ale robię co mogę. Może ta faza minie. Poza tym jemy codziennie zupy. Gorąca zupa u nas to podstawa.

Codzienne wspieranie odporności!

Nim napiszę Wam o tych wszystkich specyfikach, które podaję dzieciom chciałabym dodać, że nie każda witamina C jest spoko, że nie każda witamina D ma dobry skład. Warto przed zakupem aceroli i czy oleju z czarnuszki przeczytać najpierw co o ma w sobie.

Lecimy!

Olejek z czarnuszki + acerola

O olejku z czarnuszki możecie poczytać już prawie na wszystkich blogach, więc o jego cudownych właściwościach nie będę się rozpisywała, odsyłam Was do dobrego źródła -> Pan Tabletka pisze dobrze o jego mocach i tutaj warto zgłębić temat.

Mikołaj w zeszłym roku nie chciał ruszyć oleju. W tym roku piją dzielnie razem z Matyldą. Starszak dostaje malutką łyżeczkę, Matylda 1/3 czasem 1/4 łyżeczki, zależy jak tam się nam naleje. Dla „zabicia” smaku mieszam olej z acerolą. W olej z czarnuszki zaopatruje się tylko i wyłącznie w Olini, a acerolę kupuję marki Owoce z dżungli. Czarnuszkę z acerolą podaję przeważnie raz dziennie, czasem jak widzę, że dzieci wyglądają ciut niewyraźnie, 2 razy dziennie. Czarnuszka jest u nas hitem! Mikołaj miesiącami wstawał z katarem. Byliśmy u laryngologa, alergologa i mimo różnych przyjmowanych leków katar nawracał. Odkąd podaję olej z czarnuszką katary minęły. Jeżeli jakieś się pojawiają to tylko w związku z przeziębieniem. Naprawdę warto zgłębić temat oleju z czarnuszki!

Synbiotyk czy probiotyk?

Prócz aceroli z czarnuszką codziennie podaję dzieciakom synbiotyk. Wcześniej podawałam probiotyki i tu różnie raz Vivomix, raz Entitis, raz Dicoflor, ale w tym roku postawiłam właśnie na synbiotyk. Nim kliknęłam „kup” najpierw poczytałam skład.

Postawiłam na Viridian. Jest mieszanką 4 pożytecznych szczepów bakterii jelitowych Lactobacillus i Bifidobacterium. Prebiotyk FS2-60 nie jest trawiony, lecz wykorzystywany przez florę bakteryjną do zwiększenia populacji przyjaznych bakterii Lactobacillus i Bifidobacterium, przy jednoczesnym zmniejszeniu populacji nieprzyjaznych dla naszego organizmu gatunków bakterii. Synbiotyk to nic innego jak probiotyk z prebiotykiem w formie jednego preparatu. Zawiera zazwyczaj podobną ilość korzystnych mikroorganizmów, co sam probiotyk.

Witamina D + magnez

Ludzie stosujący suplementy witaminy D, nie mają do końca świadomości co do tego jak się ona metabolizuje. Tymczasem bez magnezu witamina D nie jest dla nas użyteczna. Dlatego naprawiłam ten błąd w domu i zaczęłam podawać witaminę D3 razem z K2. Wybrałam tą marki Jacobs, ale po jej skończeniu chcę kupić tą Dlux z Better You tylko muszę znaleźć z K2. Znów 5+ za skład!

Co robimy kiedy atakuje nas przeziębienie?

Przy początkach przeziębienia ważna jest szybka reakcja!

Przede wszystkim zwiększam ilość witaminy C w postaci aceroli. Wtedy podaję nawet do 4 razy dziennie. Dawkę Witaminy D też podwajam. Wieczorem robimy złote mleko. Złote mleko ma różne swoje „oblicza” u nas prócz kurkumy, miodu, mleka roślinnego, pieprzu, oleju kokosowego ląduje jeszcze w kubku czosnek. W ogóle ostatnio znalazłam fantastyczną gotową miksturę klik.

Dzieciakom na noc smaruję nogi olejkiem z oregano. Mikołajowi, ale i Matyldzie dawałam już nawet po kropki do ust, ale trochę się boję, bo olejek jest totalnie intensywny w smaku, więc taki wsmarowywany w nogi jest dla mnie bezpieczniejszy. Olejek z oregano jest fantastyczny!

Zatrzymuje rozwój w organizmie wszelkiego rodzaju drobnoustrojów dostających się tam wraz z nieświeżymi produktami, przeciwdziałając zatruciu, przeziębieniu lub grypie. Oprócz tego właściwości, które posiada olejek z oregano, sprawiają, że doskonale sprawdza się on jako naturalny środek osłabiający oznaki starzenia się oraz zmniejszający dolegliwości bólowe pleców i stawów. Olejek z oregano jest naturalnych antybiotykiem, więc warto go wspierać jakimiś probiotykami.

Jeżeli atakuje nas gardło wjeżdża u nas mikstura w postaci pyłku, miodu manuka i propolisu. Coś genialnego! Miód manuka niestety jest mega drogi, ale jest naprawdę super! Daję dzieciom (Matyldzie bez propolisu) na łyżeczkę trochę miodu, maczam w pyłku i daję kropelki propolisu. Sama gardło płuczę wodą utlenioną (oczywiście rozrobioną z ciepłą wodą).

Jeżeli pojawia się kaszel to w zanadrzu mamy lipę, którą zaparzam i podaję dzieciom do picia razem z sokiem z malin lub z miodem gdy już ciut ostygnie.

Poza tym na kaszel genialny jest sok z buraka i cebuli. Na początku infekcji, wieczorami robimy gorące kąpiele do których dorzucam sól magnezową epsom i olejki (pichotowy, eukaliptusowy lub z drzewa herbacianego), dodaję też olejki do nawilżacza powietrza, który wyciągam jak są katary i kaszle. Na katar polecam oczywiście maść majerankową plus przy łóżku w którym śpi chorowitek kładę w garnku napar. Gotuję wodę z tymiankiem i majerankiem, na końcu żeby było sporo pary dodaję sodę i stawiam przy łóżku. U nas i na katar i na kaszel zawsze sprawdzają się inhalacje z soli. Poza tym jak Matylda ma katar smaruję jej klatkę maścią Bentley Organic.

Na przeziębienie mamy też sok z czarnego bzu. Warto go mieć w domu.

Zgłębiam też właśnie temat kurkumy liposomalnej, jeżeli ktoś stosuje u siebie będę wdzięczna za wieści!

Tyle naszych domowych sposobów, które naprawdę u nas działają i się sprawdzają! Piszcie co stosujecie u siebie. Może macie jakieś genialne miksery, które u Was działają cuda!

print

Polecam zajrzeć też tutaj