Południe Włoch jesienią

Właściwie tego wpisu miało nie być, ale mam sporo zapytań o nasz krótki wypad, więc krótko i na temat!

Do tej pory południe Włochy były nam mało znane. Nigdy nie byliśmy w okolicach Neapolu, więc postanowiliśmy to zmienić. W związku z tym, że nasz urlop trwał 5 dni postanowiliśmy skupić się na 3 miejscowościach.

LOT

Polubiliśmy podróżowanie z lotniska we Wrocławiu, więc i tym razem znaleźliśmy lot Wrocław > Neapol w dobrej cenie i dobrej godzinie. Wiem, że niektórzy chcąc dostać się w te okolice lecą do Rzymu, albo Bari, ale stamtąd to ponad 3h drogi, więc chyba najlepszą opcją w tym wypadku jest Neapol no chyba, że planujecie też zahaczyć o Rzym. My z Neapolu do Sorrento w którym spaliśmy jechaliśmy koło godziny. Kilometrów jest mało, ale drogi są mocno kręte.

NOCLEG

Odpuściliśmy nocleg w samym Neapolu (ufff) i wybraliśmy mały hotel w Sorrento. W pakiecie ze śniadaniem był idealną opcją i miejscem wypadowym. Uważam, że listopad jest idealnym miesiącem na tą destynację. Jest już poza sezonem i uliczki są w większości puste. Zresztą jesień we Włoszech jest taką małą naszą wiosną;)

CO ZOBACZYLIŚMY?

Sorrento, Positano, Amalfi, Pompeje, Neapol to miejsca, które zwiedzieliśmy tym razem. Jeżeli zapytacie mnie co konkretnie warto zobaczyć w Sorrento, Amalfi, Positiano to ja Wam odpowiem „dajcie się po prostu zgubić”. Pospacerujcie uliczkami tych miast, zobaczcie porty i usiądźcie gdzieś na spokojnie (jak macie taką możliwość np. lecąc bez dzieci) w jakiejś knajpce i popatrzcie na ludzi. Jedynym minusem naszego listopadowego urlopu były pozamykane miejsca w których można było zjeść z polecenia, ale i tak daliśmy radę. Neapol nas zniechęcił do siebie, mimo, iż było poza sezonem to było tłoczno, okrutnie brudno, szaro i z milionem niepotrzebnych bodźców, więc tylko zjedliśmy i uciekliśmy do hotelu. Damy jeszcze raz szansę Neapolowi, ale może jak dzieciaki trochę podrosną. Nas mocno urzekło Sorrento i Positiano z Amalfi. Nie wiedziałam, że ten region jest tak przepiękny i malowniczy! Pełen zachwyt! Pompeje warto zobaczyć raz dla przybliżenia historii tego miejsca no i wiadomo dla Wezuwiusza;)

JAK PORUSZALIŚMY SIĘ MIĘDZY MIEJSCOWOŚCIAMI?

Zawsze, ale to zawsze wypożyczamy auto. Mimo, iż Matysia okazała się kolejnym dzieckiem nie znoszącym jazdy samochodem to nie wyobrażam sobie inaczej przemieszczać się z lotniska do hotelu i potem między innymi miejscowościami. Dlaczego napisałam Wam, że listopad jest idealny na podróż w to miejsce? Ponieważ nie ma turystów. Latem możecie stanąć w wielkim korku nie mogąc ruszyć się w żadną stronę, bo uliczki są wąskie, dojazdy do innych miejscowości także. W sezonie auta parkują nawet do kilku km przed miejscowością, więc z dziećmi nie polecam lecieć w sezonie, bo można sobie popsuć urlop. Miasteczka są zbudowane na kaskadach i jak nie ma wolnego parkingu to po prostu nie ma się gdzie zatrzymać i trzeba jechać dalej. My nie mieliśmy takich sytuacji, chociaż były momenty, że musieliśmy chwilę poszukać wolnego miejsca do parkowania, ale latem bywa naprawdę koszmarnie.

print

Polecam zajrzeć też tutaj