Styczniowe wow

Witamy w naszym cyklu kolejny 2020 rok. Styczeń przyniósł trochę kosmetyków, dobrą książkę i kilka materialnych rzeczy, ale po kolei!

KOSMETYKI

Zacznijmy od kosmetyków. Hitem numer jeden jest olejek, który nazywa się California glow! Mam bzika na punkcie etykiet kosmetyków, więc jak zobaczyłam to serum na półce w Tkmaxx to chwyciłam od razu. Poza tym jet w szkle, więc kolejny plus. Stworzony na bazie naturalnych składników. Mieszanka awokado, olejku z pestek winogron i oleju słonecznikowego. to taki mój hit z Tkmaxx, zdecydowanie.

Drugim wow jest super tani tonik. Kupiłam go trochę na szybko, bo nie chciałam robić dwóch zamówień w różnych sklepach i trochę ryzykowałam. Nie mniej ten rozjaśniające – odświeżający tonik jest naprawdę bardzo dobry! Stworzony na bazie organicznego ekstraktu z lilii wodnych, bardzo nawilża i nie piecze w oczy co dla mnie jest dużym plusem. Dobry przy jakichkolwiek przebarwieniach skórnych.

Trzecim moim hitem jest kupiona w szklanej butelce za grosze woda różana. Jak ona dobrze robi na moją cerę! Przelałam ją sobie do zwykłej małej szklanek butelki po hydrolacie z Ministerstwa i voila! Rano jedno pryśnięcie i mówię Wam skóra wygląda o niebo lepiej.

Ostatnim wow jest balsam do ust o którym już kiedyś, kiedyś słyszałam, a dopiero zamówiłam jak mi się wszystkie smarowidła pokończyły. Mowa o balsamie mango Sattva. Jest 100% naturalny, delikatnie chłodzi usta, pozostawiając je miękkie, odżywione i dogłębnie nawilżone. Balsam bardzo szybko wnika w skórę, doskonale regeneruje, dając maksimum odżywienia! Przywróć im piękny delikatny blask, miękkość i podkreśl kolor.

KSIĄŻKI

Pisałam Wam ostatnio na IG jakim wielkim rozczarowaniem była książka J. Wiśniewskiego „Koniec samotności”. Prosiłam Was o jakieś Wasze typy i hity książkowe i jedna z Was (dziękuję) podesłała mi książkę, którą mocno zachwalała też Julia Rozumek, więc i pokusiłam się o nią i ja. W prawdzie przeczytałam może jej 1/5, ale to jest to! Marzyłam żeby mnie w końcu coś wciągnęło i ta książka jest cudowna. Mowa o „Gdzie śpiewają raki” Jak macie swoje książkowe wow to piszcie! Chcę w tym roku więc czytać!

MODA

Szukałam prostych jeansów typu mom fit i mam. Te są bardzo fajne, bo lekko 3/4, góra dość obcisła, dół jak trzeba. Szukajcie ich tutaj. A szukając tu i ówdzie natknęłam się też na ten prochowiec i siedzi w mojej głowie, ale nie, nie, nie! Nie dam się! Prochowiec klik.

FILM

Dużo ostatnio nadrabiamy filmów. W weekend widzieliśmy Jokera, ale nie pojawi się w wow, bo dla nas jakimś mega wow jednak nie był. Warto oczywiście zobaczyć, ale no chyba spodziewaliśmy się po takich zapowiedziach i zachwytach czegoś więcej.

W końcu udało nam się zobaczyć Rojst. Długo nie mogliśmy coś zasiąść do tego filmu. Odcinków jednak nie wiele, więc szybko skończyliśmy i naprawdę bardzo, bardzo nam się spodobał. Lubię bardzo filmy osadzone w latach 80 tych. Jest trochę mroczny jak to nasze polskie kino, ale dobrze się ogląda.

Za nami też kilka odcinków Mesjasza. Zwiastun nie nie przekonywał, ale dałam się namówić Tomkowi i nie żałuję. Jeżeli podobał Wam się Homeland to ten film też Wam przypasuje! Nie będę zdradzała tajemnicy, ale takiej fabuły filmu jeszcze nie widziałam.

SOCIAL MEDIA

Nowa kategoria;) Jakoś zupełnie przypadkowo na YouTube włączyłam jeden odcinek kanału Elle pt. „Co w kosmetyczce ma…”Krótkie kilkuminutowe filmiki z gwiazdą lub inną redaktorką jakiegoś magazynu. Bohaterki pokazują swoje wow, które mają w kosmetyczce. Obejrzałam wszystkie odcinki:D

HAND MADE

Tutaj dwie propozycje. Jedna do noszenia, druga na stół, a może też na biżu. Zatem ogłaszam wszem o wobec (idą Walentynki, a mój mąż wtedy kolejny rok z rzędu będzie ze swoją drugą miłości, więc musi to jakoś zrekompensować:D), że mocno podobaj mi się biżuteria Mood i pierścionek mocno, ale i bransoletka o której tu już chyba wspominam kolejny raz. Nie będę się już powtarzała 😀

Drugie cudo to jak dobrze kojarzę rosyjska ceramika. No czyż nie cuda? Sami zajrzyjcie po inne piękności!

DOM

Zawisły plakaty w naszej sypialni i salonie. Myślę jeszcze nad czymś co lekko ożywi nasze mieszkanie i ten plakat ma w sobie tyle dobrej energii i takie dobre przesłanie, że mam go na oku;)

print

Polecam zajrzeć też tutaj