Co w dziecięcej kosmetyczce!

W dalszym ciągu kupując dzieciom jakikolwiek kosmetyk kieruje się minimalizmem i nim coś kupię czytam skład kilka razy, a wcześniej nawet jeszcze próbuję domowych sposobów na przykład na suchą skórę.

Moja lista z wyprawką przed urodzeniem Mikołaja była spora. Połowy z tych rzeczy nie używałam, połowa była kompletnie zbędna. Z Matyldą miałam dwie, może trzy rzeczy. Coś do mycia, coś na odparzenia i coś na słońce. Chociaż prawdę powiedziawszy kosmetyków na słońce nie używałam, bo w sumie przecież takiego malucha i tak nie wystawia się bezpośrednio na promienie słoneczne.

Dziś mam już taki totalnie sprawdzony zestaw do którego wracam co jakiś czas w miarę potrzeby.

Pokażę Wam kilka kosmetyków, które mam w swojej kosmetyczce, a raczej mają je moje dzieci;)

MYCIE CIAŁA/WŁOSÓW

Lubię produkty 2w1. Czyli szampon do włosów + coś do mycia ciała. Do tej pory używałam do kąpieli płynu z Alphanova. To wręcz takie 3 w 1. Płyn do mycia włosów i ciała, a jednocześnie płyn do kąpieli. Skład jest bogaty w miód, ekstrakty z lipy, rumianku i lawendy, która działa uspokajająco na maluszka. Kosmetyk szczególnie przydatny przy wieczornej kąpieli i tak też stosowaliśmy go u nas. Produkt nie zawiera SLS, barwników, parabenów. 99,3% wszystkich składników pochodzenia naturalnego. 20% skałdników pochodzi z upraw ekologicznych. Od miesiąca mamy też płyn i szampon marki Naturativ. Jest bardzo wydajny, myje nim i ciało dzieci i ich głowy.

Zawiera roślinne delikatne środki myjące oraz substancje nawilżające, łagodzące podrażnienia i odbudowujące pożyteczną florę bakteryjną. Muszę się Wam przyznać, że sama go stosuję.

Z myjących rzeczy bardzo, bardzo lubię też markę Hagi. Uwielbiam też ich kosmetyki dla kobiet. Jednak w przypadku produktów dla dzieci mam tu na myśli żel myjący z dodatkiem oleju ze słodkich migdałów klik. Zawiera bardzo delikatne środki myjące pochodzące z kokosa, wspomniany olej ze słodkich migdałów, inulinę, d- pantenol i żel z aloesu oraz cenne ekstrakty z bawełny i bławatka. W ogóle uwielbiam całą ich linie dla dzieci.

W okolicach roczku Matyldy kupiłam też na próbę Płyn 2 w 1 do mycia ciała i szampon do włosów dla dzieci z Azeta bio. Pamiętam, że skóra Matyldy po nim była tak fajnie nawilżona. Doskonały dla niemowląt od 1.dnia życia. Odżywia i chroni skórę przed wysuszeniem. Z pewnością do niego wrócimy.

Meraki to tak naprawdę pianka do mycia. Seria Meraki MINI jest niezwykle łagodna i delikatna, dlatego dedykowana jest dla dzieci już od pierwszych dni życia. Ich skład został opracowany w celu najlepszej pielęgnacji ciała dzieci i niemowląt. Kosmetyki Merai MINI nawilżają, odżywiają i działają przeciw odwodnieniu skóry. Pianka jest bardzo delikatna w swoim zapachu, wręcz bezzapachowa. W ogóle kosmetyki Meraki są wyjątkowe i marka ma fajną filozofię.

Momme to też nasz hit – zdecydowanie! Łagodny żel 2w1 jest wyjątkowo delikatny. Stworzony w 100% według naturalnej receptury. Spełnia jednocześnie dwie funkcje – bogatego w składzie, wygładzającego szamponu i łagodnego żelu, którym można umyć całe ciało dziecka. Jest kremowy, wydajny i przyjemnie się pieni. Zawiera działający oczyszczająco i wzmacniająco wyciąg z mydlnicy lekarskiej, nawilżającą betainę z buraka cukrowego, kojąco-odżywcze mleczko z migdałów ziemnych oraz naturalną gumę guar, która ułatwia rozczesywanie włosów i nadaje im połysk. Ciekawostka – dodany do żelu naturalny prebiotyk, stymuluje rozwój i utrzymanie odpowiednio zrównoważonej flory bakteryjnej skóry, co zapobiega jej podrażnieniom, a także tworzeniu się na głowie łupieżu, czy ciemieniuchy.

Ostatnim kosmetykiem z tej kategorii jest Derma. Używałam jej na początku na zmianę z Alphanova. Produkt stworzony na bazie czystych i naturalnych składników organicznych, w tym odżywczego wyciągu z aloesu, który ma wszechstronne zastosowanie. Między innymi koi, łagodzi podrażnienia, działa nawilżająco, antygrzybicznie i bakteriobójczo. Był dla nas ok, ale jednak wolimy powyższe zamienniki;)

N A W I L Ż A N I E

Tutaj przez pierwsze miesiące naprawdę mocno ograniczałam nawilżanie czymkolwiek. Skóra malucha jest tak idealna – przynajmniej u moich dzieci, że używałam naprawdę mało! Miałam jednak o początku olejek z Bentley Organic, jego zapach do dziś kojarzy mi się z malusią Matyldą. Znów full naturalny i bez żadnych szkodliwych substancji. Delikatnie pachnie. Dość długo się wchłania, ale lubiłam go za zapach i skład. Słonecznik i jojoba nawilżają i chronią delikatną skórę dziecka a odżywczy rumianek pozostawi ją gładką i odpowiednio nawilżoną.

Jeżeli miałam wskazać nr jeden z kategorii olejki/oliwki do ciała byłyby to zdecydowanie Hagi! Ten olejek jest fantastyczny! Nie jest mocno tłusty ani oleisty, bardzo szybko się wchłania i aplikuje. Frakcja oleju oliwkowego i kokosowego stanowią leciutką bazę. Oleje morelowy, makowy i jojoba zmiękczają i natłuszczają skórę.

Organiczna oliwka brzoskwiniowa marki Azeta Bio dostaje 5+ za skład i za fajną widoczną regenerację skóry. Wysoka zawartość kwasów Omega 3,6,9 zawarta w olejku INCA INCHI ma niezwykłą moc zmiękczającą, sprzyja nawilżeniu i ochronie płaszcza lipidowego skóry dziecka. Świetna na przykład do masażu.

Bioderma i Derma stosowana była u nas kiedy coś dział się ze skórą. Krem z Bioderma atoderm stosowałam kiedy Matysia miała suchą skórę twarzy. Łączy w sobie dwa naturalne składniki znane z właściwości odżywczych, naprawczych i kojących (masło shea i wyciąg z awokado) oraz dwa składniki nawilżające (wazelina i gliceryna). Wysoka zawartość tych substancji oraz kremowa i nietłusta konsystencja preparatu sprawiają, że krem do twarzy Atoderm Nutritive przywraca równowagę hydrolipidową skórze suchej, która szybko odzyskuje pierwotną sprężystość i komfort, to nasze takie sos jeżeli chodzi o skórę suchą.

Bardzo lubię produkty Dermy. Ostatnio maść/krem nawilżający uratował skórę mojego siostrzeńca, była odrobinę zaczerwieniona i po kilku aplikacjach wróciła do swojego pierwotnego dobrego stanu. Maść łagodząca Derma Eco Baby to certyfikowany, organiczny kosmetyk do pielęgnacji skóry dziecka. Zawiera 100% składników naturalnych i 20% składników organicznych.

Kolejnym wartym uwagi kosmetykiem jest Mustela. Mustela towarzyszyła nam przy Mikołaju. To mleczko, mocno wydajne i z fajną pompką. Olejek z jojoby, witaminy E i F, olejek ze słodkich migdałów i masło shea, balsam do ciała Hydra B b zapewnia natychmiastowe i długotrwałe nawilżenie i wzmacnia barierę skóry. Zawiera awokado perseose, naturalny opatentowany specyficzny składnik. Hipoalergiczny i specjalnie opracowany, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia reakcji alergicznych.

D O Z A D A Ń S P E C J A L N Y C H

Tutaj mamy już naprawdę mocno sprawdzone kosmetyki i nie eksperymentujemy.

Komary i meszki to nasza zmora, a raczej zmora naszych dzieci. Każde ukąszenie przez komara u Mikołaja objawia się wielkimi bąblami, więc jak tylko gdzieś ruszamy w teren mam przy sobie krem na komary i meszki z Azeta bio. Ma tak naprawdę konsystencję mleczka. Zawiera olejki z roślin skutecznie odstraszających komary i owady latające. Stosowany jak żel na ukąszenia dla niemowląt, działa przeciwzapalnie, łagodzi obrzęk i swędzenie. Naprawdę jak szukacie czegoś, co odstraszy owady to jest to sprawdzony przez nas produkt!

Zaczyna przygrzewać słońce, nasze polskie. Na wakacje za granicą póki co szans nie ma, więc testujemy w naszych warunkach kremy na słońce. Mamy dwa sprawdzone produkty, które towarzyszą nam już któryś sezon. Zawsze smaruje dzieci filtrem SPF 50+ Pierwszy to znów Azeta bio, organiczne mleczko. Jest bardzo fajne, bo nie zostawia mocnego filmu na skórze, a moje dzieci nie znoszą aplikacji kremów na słońce, bo one są jednak dość tępe. W składzie olejek Inca Inchi. Jest naturalnym kremem przeciwsłoneczny dla niemowląt i dzieci. Chroni przed promieniami UVB i UVA, poparzeniem słonecznym, nawilża, łatwo się wchłania. Wysoka zawartość kwasów Omega 3, 6 i 9, witamina A oraz E sprawiają, że olejek jest najlepszym, naturalnym składnikiem w kosmetyce i pielęgnacji bardzo wymagającej skóry.

Drugim produktem jest krem z Alphanova, też filtr SPF 50. Posiada skuteczną ochronę przeciwsłoneczną, w tym filtry UVA oraz UVB, które chronią skórę dziecka przed szkodliwym wpływem promieni słonecznych. Kosmetyk dodatkowo wzbogacony olejkiem jojoba, aloesem oraz olejkiem tamanu. Aloes pomaga łagodzić podrażnienia, natomiast olejki przywracają skórze odpowiedni poziom nawilżenia. Zawiera aż 99% składników pochodzenia naturalnego oraz 34% składników pochodzących z rolnictwa ekologicznego. Wodoodporny. Ciut bardziej gęsta konsystencja, ale nadal fajny i skuteczny. Stosujemy na zmianę z tym z Azeta bio.

Jeżeli chodzi o sprawy pieluszkowe to od samych narodzin stosujemy u Matyldy krem z Weledy. Jest genialny! To nasza 4 jak nie 5 tubka! Jest mega nawilżający i jak tylko pojawiają się jakieś odparzenia to działa cuda już po jednej aplikacji. Weleda to produkt na odparzenia z wyciągiem z nagietka. Zawartość naturalnych składników działa kojąco, redukuje podrażnienia oraz zaczerwienienia. Wzmacnia regenerację podrażnień skóry, chroni przed nadmierną wilgocią. Nie zamienię na żaden inny!

Od lat walczę z powracającą ciemieniuchą u Mikołaja. Stosowałam już różne produkty, zmieniałam szampony do mycia i ciągle nie migliśmy się jej pozbyć. Od około 3 tygodni stosuje bardzo regularnie organiczną oliwkę z Azeta bio i muszę Wam napisać, że to produkt, który faktycznie działa. Ciemieniucha „schodzi”, dość wolno, ale widzimy efekty. Oliwka na ciemieniuchę Azeta Bio to naturalne olejki, które nawilżają skórę dziecka, koją podrażnienia i sprawiają, że łuski stają się miękkie i zdecydowanie łatwiej je wyczesać. Zawarte w niej naturalne składniki regenerują naskórek i chronią przed nowymi zmianami skórnymi. Oliwka nie zmienia naturalnego pH, a dzięki zawartości soku z aloesu i olejku ze słodkich migdałów, natłuszcza i reguluje wydzielanie łoju, pozostawiając skórę głowy gładką i odpowiednio nawilżoną. Wcześniej myję głowę szamponem też z Azeta bio, a potem stosujemy oliwkę.

Ostatnio u Matyldy pojawiła się jakaś reakcja alergiczna na skórze. Mikołaj jest alergikiem, więc czuję, że i u Matyldy to może się pojawić niedługo. Walczyliśmy z mocnym podrażnieniem skóry i krem z Cetaphil nam mocno w tym pomógł. To ultra specjalistyczny dermokosmetyk, intensywnie nawilżający oraz uzupełniający brakujące w skórze lipidy. Nie zawiera substancji drażniących i alergizujących. Lekka konsystencja kremu sprawia, że łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Będziemy stosować tylko i wyłącznie jak reakcje alergiczne będą nawracały.

To nasza cała „baza” kosmetyczna moich dzieci. Jeżeli macie jakieś swoje hity to podzielcie się nimi, chętnie poczytam.

Jeżeli chcecie wypróbować kosmetyki marki Azeta bio, które Wam naprawdę mocno polecam mam dla Was kod rabatowy -10% na wszystkie kosmetyki marki dostępne tutaj

hasło: Hania10

kod ważny do: 30/06/2020

print

Polecam zajrzeć też tutaj