sierpniowe wow

Nie wierzę, po prostu nie wierzę, że mamy schyłek lata, gdyby nie miesięczne wakacje za pasem byłabym w lekkiej depresji. Mimo, że z roku na rok coraz bardziej lubię październik, a nawet listopad to po prostu ubolewam nad tym, że lato tak szybko mignęło. Wykorzystywaliśmy je na różne sposoby i wyciskaliśmy każdy dzień jak cytrynę. Nie […]

Czytaj dalej

Lipcowe wow

Ubolewam, że tak szybko mija to lato! Lipiec niestety nie popisał się pogodowo, więc liczę na sierpień, mam nadzieję, że nadrobi to, co stracone. Wyciskamy z każdego dnia tyle, ile się tylko da wycisnąć i mimo, iż wakacje jeszcze przed nami smutno mi, że siódmy miesiąc tego roku przeszedł do historii. Zachwycił mnie tak samo jak […]

Czytaj dalej

Czerwcowe wow

Czerwiec to mój ulubiony miesiąc, zdecydowanie! Pewnie dlatego, że pod koniec tego miesiąca właśnie obchodzę urodziny;) Ten miesiąc kojarzy mi się z czereśniami, piwoniami, lawendą, rumiankiem i ciepłymi wieczoram. Ciepłe wieczory niestety zastaliśmy tylko na Sardynii i w Rzymie, ciągle czekam na te nasze polskie wieczory chociaż te z ostatnich dni kojarzą mi się bardziej z […]

Czytaj dalej

Majowe wow

W kuluarach mówią, że ten cykl jet bardzo lubiany, zatem już dziś podrzucam Wam moje podpatrzone, polubione i wspominane hity majowe. Moimi prywatnym hitem tego miesiąca był egzamin na prawo jazdy, który udało mi się w końcu zdać, z czego jestem ogromnie szczęśliwa. Śmiem twierdzić, że była to radość większa niż 5 z ustnej matury z języka polskiego:D […]

Czytaj dalej

Kwietniowe wow

Ostatni miesiąc mignął znów niepostrzeżenie. Dostaliśmy w gratisie jeden totalnie wiosenny weekend po którym nadeszła znów jesień i nawet już nie sprawdzam prognoz pogody, bo końca tej ponurej aury nie widać. Chociaż Tata wczoraj do mnie nadawaj z mórz, że w drugi weekend maja 29 stopni! Tato, trzymam za słowo;) Tymczasem kwiecień przyniósł kilka fajnych hitów […]

Czytaj dalej

T-shirt idealny

Jaki jest ten idealny t-shirt? W moim mniemaniu taki, który po kilku praniach nie zamienia się w coś, co przypomina ścierkę do zmywania podłogi. Większość dostępnych t-shirtów właśnie tak wygląda po jednym już sezonie. Tomek śmieje się ze mnie, że w końcu doszłam do etapu w którym wolę wydać więcej (nie wiem ciągle czy wolę) niż […]

Czytaj dalej