Sardynia z dzieckiem w czerwcu

To nasze drugie sardyńskie wakacje. Pierwsze spędziliśmy dwa lata temu w maju. Było równie pięknie, ale z ciut kapryśną pogodą, trochę deszczu, trochę słońca, dużo wiatru. W tym roku było iście upalnie. W mieście może to dość dokuczliwa sprawa, ale nad wodą było wprost bajkowo. Pytacie mnie w wiadomościach o szczegóły naszego wyjazdu, więc dla Was […]

Czytaj dalej

Mazury w wersji slow

Mazury „chodziły” za mną od dłuższego czasu. Fajnie, że dobrzy ludzie namówili nas na ten weekend, bo do dziś go wspominamy z uśmiechem na buzi. Ciągle tam nam było daleko i nie po drodze. Jak już byliśmy w trasie śmialiśmy się z Tomkiem, że jeszcze godzina, dwie i bylibyśmy w Nowym Jorku. Mimo, iż nasze kierunki […]

Czytaj dalej

10 wyjątkowych miejsc noclegowych w Europie – subiektywny przewodnik, Cz. I

Bardzo często dostaję od Was zapytania odnośnie miejsc do których jeździmy. Pytacie o hotele bądź pensjonaty, które odwiedzamy. Dopytujecie o szczegóły takie jak lokalizacja, cena czy atrakcje dla dzieci w danym miejscu. Tym wpisem myślę, że rozjaśnię Wam temat i odpowiem w nim na wszelkie pytania. Jeżeli czegoś jeszcze tutaj nie ma, piszcie! Czym kierujemy się przy […]

Czytaj dalej

Lazurowe Wybrzeże w styczniu

Pod koniec ubiegłego roku miałam tylko dwa marzenia, życzyłam sobie i rodzinie zdrowia i podróży. Z tym pierwszym niestety kiepsko w ostatnim czasie, ale kto wygra z chorobami jak nie my!? Natomiast wyjazdów w tym roku sporo u nas i fajnie;) Dla mnie wspomnienia z tych podróży to największe bogactwo, którego nikt nigdy nam nie odbierze. […]

Czytaj dalej

Malmo w wersji slow

Lądując i wylatując z Malmo nie sposób nie pokusić się o kilkugodzinne zwiedzanie. My Malmo zostawiliśmy sobie na ostatni dzień, lot mieliśmy pod wieczór, więc zaraz po śniadaniu w Kopenhadze ruszyliśmy mostem do Malmo, podróż zajmuje koło godziny. Trafiliśmy na piękną pogodę, więc mogliśmy podziwiać te 16 km jazdy mostem widoki dookoła, coś niesamowitego. Mimo drogich […]

Czytaj dalej

Mróz

Od kilku dni mamy mróz, przymroziło jak na nasz region dość mocno. Za tymi polskimi mrozami przyszły śniegi. Mam wrażenie, że śnieg jest wszędzie, wszędzie, ale nie w Poznaniu. Niespełna 100 km za Poznaniem znaleźliśmy najprawdziwszą na świecie zimę. Cała nasza trójka dziś zamieniła się w dzieci. Totalna beztroska. Tyle emocji, radość ze śniegu, płacz z […]

Czytaj dalej