Weekend w Rzymie w dzieckiem

Do Rzymu mam ogromny sentyment. Tak bardzo lubię to miasto, że gdybym miała taką możliwość odwiedzałabym każdego roku tylko po to żeby spróbować chociażby połowy smaków włoskich lodów, powłóczyć po Campo dei Fiori, dać porwać muzyce ulicznych artystów przy Panteonie, popatrzeć na rozwiane włosy jadących Vespą młodych kobiet i wypić litry wody z kranów na ulicach. […]

Czytaj dalej

Sardynia z dzieckiem w czerwcu

To nasze drugie sardyńskie wakacje. Pierwsze spędziliśmy dwa lata temu w maju. Było równie pięknie, ale z ciut kapryśną pogodą, trochę deszczu, trochę słońca, dużo wiatru. W tym roku było iście upalnie. W mieście może to dość dokuczliwa sprawa, ale nad wodą było wprost bajkowo. Pytacie mnie w wiadomościach o szczegóły naszego wyjazdu, więc dla Was […]

Czytaj dalej

Mazury w wersji slow

Mazury „chodziły” za mną od dłuższego czasu. Fajnie, że dobrzy ludzie namówili nas na ten weekend, bo do dziś go wspominamy z uśmiechem na buzi. Ciągle tam nam było daleko i nie po drodze. Jak już byliśmy w trasie śmialiśmy się z Tomkiem, że jeszcze godzina, dwie i bylibyśmy w Nowym Jorku. Mimo, iż nasze kierunki […]

Czytaj dalej

10 wyjątkowych miejsc noclegowych w Europie – subiektywny przewodnik, Cz. I

Bardzo często dostaję od Was zapytania odnośnie miejsc do których jeździmy. Pytacie o hotele bądź pensjonaty, które odwiedzamy. Dopytujecie o szczegóły takie jak lokalizacja, cena czy atrakcje dla dzieci w danym miejscu. Tym wpisem myślę, że rozjaśnię Wam temat i odpowiem w nim na wszelkie pytania. Jeżeli czegoś jeszcze tutaj nie ma, piszcie! Czym kierujemy się przy […]

Czytaj dalej

Lazurowe Wybrzeże w styczniu

Pod koniec ubiegłego roku miałam tylko dwa marzenia, życzyłam sobie i rodzinie zdrowia i podróży. Z tym pierwszym niestety kiepsko w ostatnim czasie, ale kto wygra z chorobami jak nie my!? Natomiast wyjazdów w tym roku sporo u nas i fajnie;) Dla mnie wspomnienia z tych podróży to największe bogactwo, którego nikt nigdy nam nie odbierze. […]

Czytaj dalej

Malmo w wersji slow

Lądując i wylatując z Malmo nie sposób nie pokusić się o kilkugodzinne zwiedzanie. My Malmo zostawiliśmy sobie na ostatni dzień, lot mieliśmy pod wieczór, więc zaraz po śniadaniu w Kopenhadze ruszyliśmy mostem do Malmo, podróż zajmuje koło godziny. Trafiliśmy na piękną pogodę, więc mogliśmy podziwiać te 16 km jazdy mostem widoki dookoła, coś niesamowitego. Mimo drogich […]

Czytaj dalej