Dzieciństwo

Cisza była przez chwilę na blogu, ale celowa. Ponad tydzień spędziłam w domu rodzinnym. Nigdzie tak nie ładuję baterii jak właśnie wśród swoich. Miałam najpiękniejsze dzieciństwo, beztroskie i sielskie. Kojarzy mi się z domem dziadków. Letnimi porankami na boso, sierpniowymi wieczorami przy akompaniamencie kombajnów, swobodą każdego dnia, dużą ilością kuzynów, cioć i wujków. Taką ówczesną wioską o […]

Czytaj dalej

Pracuję w domu

Żyjemy w czasach w których słowo „praca” to szeroki wachlarz możliwości. Pracujemy na cały etap, pół etatu, 1/8. W biurze, w miejscach zwanych coowirking, w restauracji popijając kawę, a nawet zdalnie w Australii i na Sri Lance, ale też w domu np. na balkonie. Tak, można pracować przy komputerze w domu i zarabiać pieniądze. Można nie […]

Czytaj dalej

Potrzeba tłumu czy mojego dziecka?

Ten tekst powstawał w moje głowie tygodniami, zbierałam myśli, obserwacje i w końcu wszystko przelałam na „papier”.  Z racji mojego wykształcenia mam czasem wrażenie, że posiadam wrodzoną wręcz umiejetność obserwacji. Odnoszę często wrażenie, że widzę więcej niż inni, bywa, że nawet mnie to irytuje i rozprasza. Obserwuję świat, który kręci się dookoła mnie z wyjątkową dokładnością. Nie chcę tym tekstem nikogo […]

Czytaj dalej

Miłość w codzienności

Miłość coraz bardziej łączę z przyjaźnią, bo może i z roku na rok bardziej dojrzała, bez większych uniesień, ale z coraz większym wsparciem i zrozumieniem. Dziś na przykład zaniemogłam i nasza domowa miłość objawiła się tym, że ja zostałam w domu z herbatą pod kocem, a Tomek pojechał w moim imieniu z Mikołajem na urodziny do koleżanki. Niby nie wiele, […]

Czytaj dalej

Mam dziecko o dużych potrzebach, mam wyjątkowe dziecko.

Kiedy oczekiwaliśmy narodzin Mikołaja ciągle dookoła powtarzaliśmy, że tak naprawdę nasze życie nie zmieni się wcale.  Zapewnialiśmy znajomych, że będziemy wychodzić w weekendy wszędzie tam, gdzie do tej pory wychodziliśmy w ciągu dnia, że będziemy zaliczać długie spacery, podróże autem, które uwielbialiśmy. Będziemy spędzać wakacje za granicą, a nasze dziecko będzie wszystko to robiło z nami […]

Czytaj dalej

Kara i nagroda

  „Słowa są jak ściany, albo jak okna” Do tego wpisu musiałam ciut dojrzeć, a jeszcze bardziej ułożyć sobie w głowie to, jak ubrać w słowa moje przemyślenie o nagradzaniu i karaniu żeby było zrozumiałe dla ogółu. Ci, którym tak, jak mnie bliskie jest RB, NVC naturalnym jest moje podejście do tematu, ale już Ci, którzy gdzieś otaczają mnie na […]

Czytaj dalej