Majowe wow

W kuluarach mówią, że ten cykl jet bardzo lubiany, zatem już dziś podrzucam Wam moje podpatrzone, polubione i wspominane hity majowe. Moimi prywatnym hitem tego miesiąca był egzamin na prawo jazdy, który udało mi się w końcu zdać, z czego jestem ogromnie szczęśliwa. Śmiem twierdzić, że była to radość większa niż 5 z ustnej matury z języka polskiego:D […]

Czytaj dalej

Kwietniowe wow

Ostatni miesiąc mignął znów niepostrzeżenie. Dostaliśmy w gratisie jeden totalnie wiosenny weekend po którym nadeszła znów jesień i nawet już nie sprawdzam prognoz pogody, bo końca tej ponurej aury nie widać. Chociaż Tata wczoraj do mnie nadawaj z mórz, że w drugi weekend maja 29 stopni! Tato, trzymam za słowo;) Tymczasem kwiecień przyniósł kilka fajnych hitów […]

Czytaj dalej

Marcowe wow!

No i mamy marzec i mamy wiosnę za oknem i mamy przesilenie wiosenne i wszystkie inne atrakcje związane z wiosną, ale ja „Lubię to”! FILMY Odpuściliśmy oglądanie „Orange is the new black”, pierwsze odcinki zapowiadały coś dobrego, ale już kolejne, byłam lekko zniesmaczona. Teraz kończymy pierwszy sezon „The good wife”. Tomek mówi, że trochę nuda (od […]

Czytaj dalej

Wishlista 8 wspaniałych Kobiet

Wielkimi krokami zbliża się Dzień Kobiet, dla niektórych komunistyczne święto (pewnie unikają wręczenia goździka) dla innych okazja do docenienia kobiety. Osobiście nie ma nic przyjemniejszego jak dobre gesty ze strony mężczyzn. Jestem „starej daty” i mam bzika na punkcie tych wszystkich „grzecznościowych” motywów;) Widziałam ostatnio piękny gest ze strony staruszka na mieści. Szedł ze swoją żoną do […]

Czytaj dalej

Lutowe wow

No przecież dopiero pisałam o styczniu, niemożliwe! Luty przeleciał migiem, ale też dni miał w kalendarzu mniej, więc miał prawo. Swoimi prawami rządzą się też hity lutego, więc patrzcie, co mnie zachwyciło w tym miesiącu. FILMY Kilka dni temu skończyliśmy oglądać drugi sezon „The Affair”, drugi sezon. Na Netflix nie ma 3 sezonu, więc ruszyliśmy z […]

Czytaj dalej

Piny moje

Miał być bardziej poważny wpis, ale tak sobie na zmianę chorujemy, więc ku poprawie samopoczucia wpis z cyklu inspiracje. Zrzuty, print screeny, mam ich tysiące. W telefonie, w komputerze, zapisuję, potem zapominam, albo zapisuję i szperam dalej. U mnie to są głównie te, które chcę sobie obejrzeć później, przeczytać coś na ich temat. Jakaś książka, która […]

Czytaj dalej